Zacznijmy może od szybkiego wyjaśnienia czym jest w ogóle bodypainting. Mimo, że jest to oficjalna nazwa, możemy po polsku powiedzieć, że jest to po prostu malowanie ciała. To rodzaj sztuki praktykowany od bardzo dawna. Przez niektórych jest nawet uważany za najstarszą formę sztuki świata. Najprościej można powiedzieć, że jest ona podobna do sztuki tatuażu, bo w obu przypadkach ozdabia się ciało malunkami, jednak z tą różnicą, że bodypainting jest tymczasowy.

No dobrze, ale jak ma się to do platformy Twitch? Okazuje się, że transmisje na żywo z malowania ciała są tam bardzo popularne. Bodypainting na tym portalu wyróżnia się jednak tym, że w znacznej większości streamerki tworzą swoje malunki w tematach gier, filmów, seriali czy bajek. Wiele z nich, na przykład Andyrae czy ForkGirl tworzy malunki w szczególności pod cosplay, czyli malują farbami swoje ciało, aby wyglądać jak znane stworzenia czy postacie. Inne najpopularniejsze streamerki zajmujące się bodypaintingiem to między innymi Djarii, MizzyRose czy AriaNina.



grafika: instagram @forkgirl_cosplay jako Harley Quinn z uniwersum DC

Niestety, streamerki za bodypainting na streamie były w przeszłości wielokrotnie banowane. Na dodatek blokadę dostały topowe przedstawicielki tej sztuki na Twitchu. Na przykład 11 kwietnia tego roku została zbanowana MizzyRose za ,,nagie lub niewystarczająco zakryte ciało’’. Z podobną sytuacją spotkała się kilka miesięcy wcześniej ForkGirl oraz wiele innych dziewczyn.

Jednak moim zdaniem nie zrobiły one nic złego. Po pierwsze, każda z nich zawsze zaczyna live już z nałożonym podkładem, czyli ze wstępnie namalowanymi kolorami potrzebnymi do późniejszego konturowania, blendowania i robienia szczegółów. Dodatkowo, każda z nich za każdym razem zakłada wcześniej tak zwane nasutniki. Dzięki temu nie jest to już tak kontrowersyjne jakby zaczynały całkowicie od zera i rzeczywiście na pierwszy plan wybijały by się piersi dziewczyn.

Odpowiadając jednak na pytanie w tytule - nie. Według mnie żadna forma sztuki nie powinna być zakazana. Widzę jednak wielu użytkowników, których głosy mówią co innego. Nie podobają im się tego typu streamy, bo kobiety są tam teoretycznie nagie. Jednak wszystkie miejsca powinny dla widzów schodzić na dalszy plan, pozostawiając dzieło na pierwszym. Może niektóre streamerki robią to dla atencji, kto wie, na pewno takie się znajdą. Mimo to, ja nadal wierzę, że tym dziewczynom zależy na tym, aby doceniono ich pracę. W końcu kto powie, że coś takiego jak na zdjęciu poniżej nie jest sztuką i wielkim talentem tej dziewczyny…?



grafika: instagram @djari328 jako D.Va z gry Overwatch

Ta sztuka sięga naprawdę daleko w historii. Jeszcze raz przytoczę tu temat tatuaży, bo jednak jest to niesamowicie dobry przykład pokazujący jak obie rzeczy są do siebie podobne i jak ludzie na nie reagują. Tak samo niektórzy bardzo źle widzą w swoich oczach osoby wytatuowane – mówią, że są brudni, ohydni i po co sobie to robią. Niektórzy jednak, łącznie z tymi wytatuowanymi uważają, że tatuaże to forma sztuki. Ozdabianie ciała pięknymi malunkami w obu przypadkach uznawane jest za okropne i nie do przyjęcia, albo jako przepiękny obraz sztuki i talentu osoby jej wykonującej.

Ja zdecydowanie należę do tej drugiej grupy ludzi. Według mnie, sztuka nie powinna nikogo dziwić. Jeśli kogoś naprawdę obrzydzają takie rzeczy, po prostu niech nie oglądają i nie komentuje. Źle się jednak dzieje, kiedy widzę jak widzowie tych streamerek zgłaszają te dziewczyny i mówią, że taka forma live nie powinna być na tej platformie.

Dlatego bardzo cieszę się, że pod koniec kwietnia tego roku, Twitch zaktualizował zasady dotyczące nagości i strojów. Portal postanowił to zrobić, ponieważ wcześniejsza polityka nie była przejrzysta i nie do końca zrozumiała w niektórych przypadkach. Na przykład właśnie w przypadku bodypaintingu. Odkąd zaktualizowano zasady, żadna streamerka praktykująca tę sztukę nie powinna dostać już bana, ponieważ nowe zapisy mówią wyraźnie, że nie jest dozwolona częściowa lub pełna nagość, jednak są pewne wyjątki, które te zasady nie dotyczą. Między innymi są to transmisje IRL, pływanie, plaża, festiwale, karmienie piersią czy body art, do którego zalicza się właśnie omawiany w tym artykule bodypainting.



grafika: instagram @andyraecosplay jako Moxxi z serii gier Borderlands

Dodatkowym argumentem na poparcie mojego zdania mogą być inne rodzaje sztuki takie jak akty (przedstawienie nagiego ludzkiego ciała w sztuce) w fotografii, rzeźbiarstwie czy malarstwie. Taka sztuka była praktykowana od bardzo dawna i nikt nigdy raczej nie narzekał, kiedy to w muzeum widział obraz namalowanej kobiety z nagimi piersiami lub kiedy w podstawówce, jako dzieci, widzieliśmy w książce od historii typowo grecką rzeźbę mężczyzny z genitaliami na wierzchu. Tak jak wszystkie te wymienione przeze mnie rzeczy są rodzajem sztuki, tak i bodypainting nią jest, a przecież ludzkie ciało nie powinno być żadnemu człowiekowi obce ani odrażające.

Każdy z nas jest różny, ale na swój sposób podobny i według mnie nie powinno to nikogo dziwić. Tym bardziej jeśli mówimy o prawdziwej sztuce. W tych czasach po prostu najlepszym sposobem na pokazanie swojej twórczości jest internet i różne portale społecznościowe. Łącznie z portalem Twitch.

Kończąc już temat, wiem, że każdy ma swoje zdanie i może mu się nie podobać to co te dziewczyny robią na Twitchu. Jednak według mnie, dopóki nikt nikomu nie robi krzywdy, nie robi nic więcej, aby zwrócić szczególną uwagę na ciało, a nie na malunki to nie powinno się zakazywać komuś spełniania się artystycznie. Będę się trzymać tego, że bodypainting jest sztuką taką jak wszystkie inne.


źródła: twitch.tv, https://www.streamscheme.com/body-painting-twitch/ , kotaku.com
miniatura: twitch.tv/djarii