Gry to taki świat, do którego chętnie uciekamy od codziennych obowiązków. Chcemy zanurzyć się w nim wiedząc, że możemy robić tam co tylko nam się podoba. Niezależnie czy jest to gra jednoosobowa, typowo fabularna, z różnymi zakończeniami oraz wątkami, czy też wieloosobowa, w której chodzi o pokonanie innych graczy i zwycięstwo, to zawsze gracz staje przed pewnymi wyborami. Ma poczucie, że może wybrać każde z rozwiązań, bo to i tak jest tylko gra. Wybór nie wpłynie na to co dzieje się w prawdziwym życiu. W związku z tym, wchodząc już w zapowiedziany temat, rodzi się pewne pytanie – skoro świat gier oferuje nam tyle wyborów, dlaczego nie zawsze mamy wybór co do płci z jaką chcemy grać?

Przytoczę tutaj pewną, bardzo głośną sprawę, która zadziała się w firmie Ubisoft, wydawcy oraz producenta gier komputerowych. Jedną z najbardziej znanych wydanych przez nich serii jest cykl Assassin’s Creed. Sprawa dotyczy szefostwa giganta, a konkretnie jednego z nich - Serge Hascoët’a. Ostatnio wyciekło wiele nieprzyjemnych spraw dotyczących jego osoby, takich jak na przykład oskarżenia o molestowanie seksualne pracowników, homofobię czy mizoginię. Chciałabym się jednak skupić na temacie artykułu, więc zostawię te rzeczy i przejdę do najnowszej kontrowersji z jego udziałem. Mianowicie, Hascoët zarządził, że w najnowszej odsłonie Assassin’s Creed Odyssey nie będzie tylko postaci żeńskiej, tak jak z początku chcieli deweloperzy i programiści produkcji, ponieważ jego zdaniem, gry jedynie z kobiecymi głównymi bohaterkami się nie sprzedają. Ciekawe, niech powie to Larze Croft z Tomb Raider albo Aloy z Horizon: Zero Dawn. Tak czy inaczej według mnie stało się dobrze, ponieważ ostatecznie gracz dostał wybór, a ja jestem tego zwolenniczką. Żeby nie było, wcale nie aprobuje tego w jaki sposób odniósł się do swojej decyzji i cieszę się, że ostatecznie Ubisoft, pomimo jego wysokiej rangi w firmie, postanowiło go zwolnić. (Więcej o tym pisaliśmy tutaj.)



źródło: Ubisoft, Assassin's Creed Odyssey


Chodzi mi jednak o to, że mimo wszystko warto mieć wybór jaką płcią chcemy zagrać. Tak, oczywiście jak zawsze są pewne wyjątki. W grach na podstawie opowieści, książek, z konkretnymi postaciami nie ma prawa być wyboru, no bo jaki wtedy miałoby to sens? Raczej nikt nie wyobraża sobie, żeby w Wiedźminie grać kobiecą wersją Geralta lub wracając jeszcze raz do Tomb Raidera, żaden gracz raczej nawet nie myślał o tym, że Lara Croft mogła by być Laurentym. Są to po prostu produkcje oparte na konkretnych postaciach i ich historiach. Za to między innymi gracze kochają te tytuły, dlatego nie będę się o nich tu wypowiadać.

Jednak kiedy przychodzi nam zagrać w produkcję, która nie ma na celu opowiedzenia przygód konkretnego bohatera to zawsze fajnie jest mieć wybór. Szczególnie, gdy możemy swoją postać stworzyć od podstaw, nadać nie tylko płeć, imię, ale i cały jej wygląd. Nie ma tez reguły w stylu jesteś mężczyzną to wolisz grać męską postacią, albo kobietą to kobiecą. Każdy gracz jest inny. Znam kilku męskich graczy, którzy zapewne tak mają, ale znam również takich, którzy zdecydowanie wolą grać jako kobieta. Do takich osób zalicza się mój chłopak i kiedy spytałam go czemu woli grać żeńską płcią, odpowiedział, że męscy bohaterowie gier kojarzą mu się z typowymi osiłkami, przesadzonymi, umięśnionymi i z dużym ego. Granie kobietą jest dla niego czymś przyjemniejszym, innym. Kiedy patrzył jak ogrywam Assassin’s Creed Odyssey stwierdził, że tak jak ja wybrałby chętniej Kassandrę niż Alexiosa.



źródło: miastogier.pl, screen z gry Fallout 4


Za przykład może posłużyć także Horizon Zero Dawn wydane 3 lata temu na PlayStation i wchodzące (akurat dziś - 07.08.2020 r.) na platformy PC. Mimo, że ja sama nie wyobrażam sobie, żebym miała grać w tę grę męską postacią, to tak naprawdę nie przeszkadzało by mi to, gdyby gracze mieli wybór. Horizon nie jest grą na podstawie konkretnej opowieści, więc nic raczej nie stoi na przeszkodzie aby mieć wybór. Niektórzy gracze, może chętniej zagraliby bohaterem męskim, a nie Aloy.

Z drugiej jednak strony jest coś specjalnego w tytułach, mających jedną konkretną postać, która staje się charakterystyczną ikoną gry i mam wrażenie, że te produkcje są dużo lepiej zapamiętywane.



źródło: Epic Games Store, Horizon Zero Dawn


Podsumowując, ludzie są różni i mają tak samo różne upodobania. Niektórym może bardziej odpowiadać mężczyzna w roli mocarnego bohatera, a inni wolą wcielić się w silną postać kobiecą. Aby zapewnić komfort rozgrywki twórcy powinni wyjść graczom naprzeciw i umożliwić wybór płci, a jeśli chcą opowiedzieć historię swojej unikalnej postaci lub opartej na jakiejś opowieści powinni skupić się na tym by była jak najbardziej charakterystyczna i ikoniczna by mogła reprezentować ich grę.


grafika z miniatury: miastogier.pl