Dzisiaj skupimy się na fotelu gamingowy Diablo X-one 2.0, który otrzymaliśmy dzięki Polskiej firmie Diablo Chairs oraz uprzejmości MediaExpert. 

Na wstępie wspomnę, że jest to pierwsze krzesło gamingowe jakie testowałem. Do tej pory wykorzystywałam tradycyjne krzesła biurowe. Dlatego dałam sobie dużo czasu, aby przetestować produkt w różnych okoliczności.

Fotel został dostarczony w dużym, solidnym kartonie do samodzielnego skręcenia. Podzielony na 5 części: oparcie, siedzisko, stopy, podłokietniki oraz mechanizm do regulacji wysokości. Wszystkie elementy były zabezpieczone i pogrupowane, aby nie szukać co do czego pasuje. Instrukcja była w plastikowym pudełku wraz z imbusem do skręcenia sprzętu. Instrukcja jest czytelna i przejrzysta, także nawet najmłodsi będą potrafili złożyć swoje krzesło. Jednak, aby samodzielnie złożyć fotel trzeba się mocno nagimnastykować, dobrze jest mieć obok osobę towarzyszącą, która przytrzyma nam jakiś element czy to dokręcić śrubę. Ja fotel złożyłam w ciągu około 30 min przy wsparciu męża, myślę że samodzielne złożenie może potrwać nieco dłużej i wymaga większej uwagi i precyzji od składającego. 

Wraz ze skręceniem ostatniej śruby i po ułożeniu się w X-One, pierwsze doświadczenie wprowadziło mnie w niekwestionowaną strefę komfortu. W fotel się wpada i daje to poczucie wtapiania się w niego i stania się całością z nim. Bez obaw, pomimo znakomitego komfortu cały czas nasza postawa jest zabezpieczana, a to za sprawą poduszki lędźwiowej, która zadba o nasze plecy. Przyjmowałam różne pozycje na fotelu, aż po horyzontalną, a jest to możliwe, gdyż oparcie można położyć nawet do 140 stopni. W żadnym momencie nie odczułem bólu pleców co jest bardzo dużą zaletą. Ponadto w zestawie jest zagłówek, którego wysokość można regulować lub całkowicie z niego zrezygnować. Muszę przyznać, że swoje zadanie spełnia szczególnie dobrze, gdy przechyliłem oparcie do maksimum i położyłem się na fotelu. Bez problemu mogłem sobie w nim uciąć drzemkę.




Naturalnie Diablo posiada regulację siedziska góra-dół co pozwoli nam dobrać wysokość odpowiednio pod nasze biurko. Ponadto regulacja podłokietników góra-dól również jest już raczej w standardzie wszystkich krzeseł na rynku niezależnie od segmentu i grupy odbiorców. Rozczarowujące dla mnie było to, iż X-One nie posiada regulacji podłokietników w osi wertykalnej - od siebie do siebie. Dla mnie podłokietniki są trochę za bardzo wypuszczone do przodu, przydałoby się abym mógł je zbliżyć. Uważam, że w tej cenie można oczekiwać takiego dodatku.

Jak łatwo wywnioskować została nam ostatnia część czyli podstawa krzesła. Oparta o pięć ramion, z kauczukowymi kółkami, które robią robotę. Wszystkie, moje poprzednie krzesła były głośne przy jeżdżeniu, a na dodatek rysowały panel. Dlatego posiadałam specjalny plastikowy ochraniacz, aby oszczędzić panele. Tutaj jest zupełnie inaczej, krzesło przemieszcza się cicho, a kauczukowe kółka nie rysują nawierzchni. Bardzo duży plus za podstawę.




Zbliżając się do końca wspomnę również, że użyte materiały są bardzo dobrej jakości chociaż udało się w niewyjaśnionych okoliczności delikatnie zarysować podłokietnik pod blatem. Jakość ekoskóry stoi na bardzo wysokim poziomie i nawet jeśli się zabrudzi kontakt z wodą nie powoduje żadnych szkód. Niestety ekoskóra wraz z pianką nie jest dobrym materiałem, gdy pracujemy/gramy w upałach jakie miały ostatnio miejsce, ponieważ po kilkudziesięciu minutach przykleimy się do krzesła. Na koniec rzecz, która mocno popsuła odbiór krzesła jako całości, otóż spędzam na nim w ciągu dnia około 11h. Bardzo szybko następuje sytuacja, iż zaczynają mi cierpnąć nogi od zgięcia na wysokości kolan w dół. Próbowałam regulować wysokość siedziska względem blatu i kąt odchylenia oparcia, niestety nie udało mi się rozwiązać tego problemu. Skończyło się na zakupie dodatkowego podnóżka, który poprawił komfort korzystania. Dla zainteresowanych jestem osobą, która ma 173 cm więc mieszczę się w przedziale, dla których jest dedykowany fotel.

Reasumując X-One 2.0, który występuje w trzech rozmiarach Kids, Normal oraz King. To bardzo solidny i trwały mebel. Komfortu również mu odmówić nie można ale nie wszystko jest idealnie w tej materii w szczególności jeśli odniesiemy to do ceny. Decydując się na zakup zalecam posiedzieć chwilę na fotelu u kogoś lub zapytać obsługę w sklepie czy jest na ekspozycji.