Ważne jest, by wspomnieć, że producentem odświeżonej wersji zostało studio Kaiko Games, odpowiedzialne wcześniej za odświeżone wersje cyklu Darksiders. Cała akcja rozgrywa się w świecie stworzonym przez pisarza fantasy R.A. Salvatore, a przy produkcji materiału źródłowego remastera pomógł Ken Rolston, czyli projektant The Elder Scrolls: Oblivion i Todd McFarlane, rysownik komiksów i scenarzysta.




Wyprodukowaniem oryginału zajęło się studio 38 Studios i Big Huge Games, a wydaniem zajęło się Electronic Arts. Za rozpowszechnienie odświeżonej wersji gry na rynku globalnym odpowiedzialne jest THQ Nordic, zaś w Polsce było to zadanie oddziału firmy Koch Media. Produkcja zadebiutuje na komputerach osobistych i konsolach PlayStation 4 oraz Xbox One.


Projekt świata i scenariusz


Pomimo że pisarz pracujący nad grą stworzył wiele dzieł z uniwersum Forgotten Realms znanego z Baldur’s Gate czy Icewind Dale, to świat w Re-Reckoning jest czymś zupełnie innym. Niestety, to nie jest zaleta tego tytułu.

Mitologia i mity zostały potraktowane po macoszemu i nie mają większego znaczenia. Mamy tutaj do czynienia ze stereotypowym światem High Fantasy – ratowanie księżniczek, zabijanie łotrów i codzienna kąpiel we własnej chwale jest czymś normalnym. Co prawda, projekt świata ma kilka interesujących elementów takich jak na przykład ciekawe rasy mieszkańców Amalur, które zostały podzielone na śmiertelne i nieśmiertelne oraz z góry ustalone przeznaczenie, które ma każdy, i które jest ważnym elementem fabuły.


Źródło: Własność redakcji GeekTechMedia


Niestety pomimo tego, sterujemy postacią, która jest typowym wybrańcem i dziwnym trafem akurat jako jedyny nie ma określonego losu. Jak każdy bohater również protagonista jest do znudzenia miły i hojny. Niestety gra nie pozwala podejmować ważnych wyborów moralnych, które moim zdaniem są niesamowicie ważne w „gadanych” produkcjach z gatunku RPG. Znaczącą decyzją to albo zgodzić się na wykonanie zadania, albo je odrzucić.

Jedynym elementem, który pozwoli na nadanie charakteru naszej postaci, jest mechanika umożliwiająca zabicie dowolnej postaci drugoplanowej. Oczywiście nawet po brutalnym morderstwie dokonanym poza miastem nie poniesiemy żadnych konsekwencji.


Tworzenie postaci


Sam kreator postaci jest bardzo skromny – oferuje dużo mniej niż ten znajdujący się w The Elder Scrolls: Skyrim, a do tego z serii Dragon Age nawet nie ma podejścia. Po uruchomieniu gry wybieramy jedną z czterech ras, bóstwo patronujące bohaterowi oferujące małe bonusy do statystyk i wygląd. Uważam, że nie ma sensu dalej się rozwodzić nad kreatorem, bowiem wymieniłem już wszystkie jego możliwości.


Źródło: Własność redakcji GeekTechMedia


Jeśli chodzi o klasy postaci i umiejętności to moim zdaniem system zawarty w Re-Reckoning jest jednym z lepszych rozwiązań, jakie znam w grach z gatunku cRPG. Dowolność jest ogromna. Gra zamiast konkretnych klas oferuje system ścieżek. W zależności od tego jak rozwijamy naszą postać, i w które drzewko przydzielamy najwięcej punktów, odblokowują nam się karty przeznaczenia. Po wybraniu jednej z nich przy awansie na następny poziom otrzymujemy stałe bonusy. Nie ma problemu z tym, aby rozwijać kilka lub nawet wszystkie ścieżki jednocześnie.


Zadania, walka i postacie niezależne


Misje możemy podzielić na te związane z głównym wątkiem, frakcjami, poboczne i zadania powtarzalne, tak zwane „fedex”. Pomimo że każde z nich ma jakąś fabułę, to wyraźnie czułem, że nie do końca zgrywają się z całym uniwersum – świat się wali, ale przynieś alchemikowi 10 kwiatków. Wyjątkiem są zadania z głównego wątku, które są interesujące, angażujące i czasem wymagają pogłówkowania.

Wszystkie pozostałe rodzaje aktywności są bardzo długimi sekwencjami następujących po sobie misji. Na dobrą sprawę nawet wykonując fabularne zadania poboczne, miałem wrażenie, że gram w dobrego MMORPG-a. Niestety nie jest to zaleta, gdyż grałem w grę cRPG dla pojedynczego gracza.


Źródło: Własność redakcji GeekTechMedia


Jeżeli chodzi o walkę, to nie mam zastrzeżeń. Starcia są satysfakcjonujące, dynamiczne i logiczne, a przeciwnicy nie są tylko bezmyślnymi kukłami. Sam system walki moim zdaniem jest wykonany świetnie. Myślę, że opisałbym go jako mieszankę mechanik z pierwszych odsłon God of War z Prince of Persia i Dark Souls.


Źródło: Własność redakcji GeekTechMedia


Nie mogę mieć zastrzeżeń również do systemu wytwarzania przedmiotów. Cała mechanika jest prosta, oczywista i przyjemna, a interfejs menu craftingu jest bardzo czytelny.

O postaciach niezależnych można jedynie powiedzieć, że istnieją. NPC są bez wyrazu i zachowują się jak kukły. Sytuację ratują jedynie postacie z głównego wątku fabularnego, jednak nawet ich nie nazwałbym dobrze napisanymi bohaterami.


Grafika, udźwiękowienie i jakość remastera


Zmiany, jakie zaszły względem oryginalnej wersji to:

- dodano „Bardzo Trudny” poziom trudności,

- zniesiono i zoptymalizowano wymagania poziomu dla lokacji, pojemników i zmieniono ilość zdobywanych punktów doświadczenia,

- przedmioty zdobywane podczas gry będą częściej pasować do umiejętności i obranej ścieżki rozwoju postaci.


Jeśli chodzi o oprawę graficzną to niestety, moim zdaniem, jest to najgorszy element całej produkcji. Grafikę odświeżonej wersji można porównać do Dragon Age Origins z 2009 roku i niestety, Re-Reckoning wypada dużo gorzej niż produkcja studia BioWare. Również bardzo nie lubię efektu Bloom, a w omawianym tytule jest go bardzo dużo i nie ma możliwości, aby wyłączyć go w ustawieniach.


Źródło: Własność redakcji GeekTechMedia


Ogromne zastrzeżenia mam również do optymalizacji i płynności rozgrywki. Remaster nie może pochwalić się niesamowitą oprawą graficzną, wieloma postaciami na ekranie jednocześnie czy oszałamiającymi efektami. Dlatego tym bardziej nie rozumiem, czemu na komputerze ze średniej półki cenowej, który jest oparty o dużo wydajniejsze podzespoły, niż te wymienione w wymaganiach sprzętowych, gra chodziła bardzo średnio.


Źródło: Własność redakcji GeekTechMedia


Dla porównania ten sam sprzęt bez najmniejszego problemu uruchamia Far Cry 5 i Dragon Age Inkwizycja na wysokich detalach w rozdzielczości Full HD. Jednak zastrzeżeń nie mogę mieć do udźwiękowienia. Dźwięki efektów są przyjemne, wszystkie postacie są w pełni dubbingowane przez aktorów, a muzyka jest miła dla ucha.

W odświeżonej wersji Kingdoms of Amalur liczyłem również na polską lokalizację, tymczasem nie przetłumaczono nawet napisów. Niestety, osobom nieznającym języka angielskiego będzie się grało bardzo nieprzyjemnie. Identycznie sprawa ma się z menu i ekwipunkiem. Zarządzanie wyposażeniem i postacią jest mozolne i trzeba przebijać się przez wiele warstw interfejsu – a szkoda, bo przedmiotów jest dużo, a co najważniejsze zostały świetnie przemyślane.


Podsumowanie


Kingdoms of Amalur: Re-Reckoning jest solidną hybrydą gatunków hack&slash i cRPG. Gra bardzo wciąga, ale nie porywa. System walki i rozwoju postaci jest satysfakcjonujący i doskonale przemyślany. Postacie niezależne są jednak słabo napisane, a zadania poboczne są jak żywcem wyjęte z MMORPG.

Czy warto zainteresować się omawianym tytułem? Jeżeli szuka się czegoś do relaksu po pracy to jak najbardziej, gra jest warta polecenia. Jednak jeżeli liczy się na kolejną ogromną przygodę podobną do tych z cyklu Dragon Age, to można się bardzo rozczarować.

Moja ocena: 7/10