Square Enix również pojawiło się na E3 ze swoją własną konferencją. Niestety nie zaliczyłbym jej do ciekawych, a tym bardziej interesujących. W zasadzie dostaliśmy jedynie zapowiedź trzech produkcji, na które warto zwrócić uwagę:

Guardians of the Galaxy 

To nowa gra tworzona przez studio Eidos Montreal, w której będziemy mogli wcielić się w Star-Lorda i wraz z innymi Strażnikami Galaktyki, stawić czoła zagrożeniu z kosmosu. Twórcy zaznaczają, że biorą koncept Strażników, ale umieszczają ich w swoim oryginalnym świecie, dlatego postacie nie przypominają swoich filmowych pierwowzorów. Dodatkowo zapowiedziano, że jest to tytuł głównie single-player bez mikrotransakcji i DLC. Tytuł pojawi się jeszcze w tym roku.




Life is Strange Remastered Collection

Kompilacja dwóch odsłon Life is Strange stworzona przez studio Dontnod Entertainment. Tytuł zasłynął swoim oryginalnym podejściem do opowiadania historii. Pokazano zwiastun z udoskonaleniami graficznymi i w zasadzie uważam to za całkowicie zbędną zapowiedź. Life is Strange nie jest tak stare, że potrzebuje remastera.




Life is Strange: True Colors

Nowa przygoda w świecie Life is Strange, w której dostaniemy szansę manipulowania uczuciami innych jako główna bohatera, Alex Chen. Pokazano premierowy zwiastun ze specjalnymi umiejętnościami bohaterki. Dla fanów dwóch poprzednich odsłon będzie to pewnie ciekawa produkcja. Jednak mnie osobiście nie porwała, ale to dlatego, że nigdy nie byłem wielkim fanem serii.




Marvel’s Avengers Black Panther — War of Wakanda

Pokazano tzw. Roadmap, a dokładniej jakie dodatki już otrzymaliśmy oraz kolejny pakiet do średnio przyjętego Marvel’s Avengers. Tym razem do grona bohaterów dołączy Czarna Pantera. Stoczymy walkę z odwiecznym wrogiem władcy Wakandy — Ulysessem Claw o tajemniczy surowiec wibranium. Niestety, nie otrzymaliśmy rozgrywki, a jedynie krótki zwiastun fabularny. Natomiast trzeba docenić, że Crystal Dynamics cały czas rozwija tytuł, pomimo dość małego zainteresowania tytułem, więc miejmy nadzieje, że zapowiedziana aktualizacja przyciągnie starych i nowych fanów. A chciałbym przypomnieć, że wciąż czekamy na dodanie postaci Spider-Man’a, która miała być ekskluzywna dla konsol Sony.




Strange of Paradise: Final Fantasy Origins

Prequel historii Final Fantasy tworzony przez Team Ninja. Wydaje się, że mamy tu wszystko, za co gracze pokochali Final Fantasy, ogromne miecze, dziwne fryzury i przesadzone ataki. Całość ma podobno przypominać serię Souls, chociaż rozgrywka wygląda bardziej jak typowy slasher.




Podsumowując, nie było tak naprawdę niczego ciekawego. Żadnego tytułu, który pokazałby coś wartego uwagi. Po mocnym otwarciu w postaci Guardians of the Galaxy całe zainteresowanie spadło na łeb na szyje. Nie dostaliśmy wzmianki o Final Fantasy XVI, a jak wiadomo to flagowy tytuł w portfolio Square Enix. Zdecydowanie czuje się zawiedziony tym, co pokazali — liczyłem na więcej i mam nadzieje, że firma szykuje coś jeszcze w niedalekiej przyszłości, bo obecnie jej plany zapowiadają się słabo.