Na wstępie warto dodać, że Elgato to firma należąca do zasłużonego producenta sprzętu dla graczy, Corsair. Nowa marka ma w swojej ofercie zarówno oświetlenie, karty przechwytujące obraz, greencreeny oraz akcesoria do streamowania takie jak Stream Deck. Wszystkie produkty z portfolio firmy Elgato cieszą się dużą popularnością, co sprawia, że często są wybierane przez twórców i graczy.

W ofercie oprócz tytułowego modelu Wave:3 dostępny jest również tańszy i prostszy Wave:1. Przy projektowaniu tych mikrofonów pracowała austriacka firma LEWITT, która specjalizuje się w tworzeniu high-end'owego sprzętu przeznaczonego dla profesjonalistów, co sugeruje, z jakim sprzętem mamy do czynienia.


Zawartość opakowania


Warto jednak zacząć od początku, czyli od pudełka, w którym przychodzi omawiane urządzenie. Oprócz samego Wave:3, do testów otrzymaliśmy również opcjonalny, metalowy pop filtr.


Źródło: Elgato


W estetycznym i solidnym, kartonowym pudełku, wśród tekturowych wytłoczek znajdziemy mikrofon ze stojakiem biurkowym, bardzo długi kabel USB-A do USB-C, adapter umożliwiający montaż na ramieniu wysięgnika i skróconą instrukcję obsługi.


Źródło: Elgato


Jeżeli chodzi o pop filtr, nie ma co rozwodzić się nad zawartością kartonika, gdyż w środku znajdziemy tylko wspomniany dodatek montowany na magnes i krótką ulotkę omawiającą montaż.


Jakość wykonania i design


Już pierwsze wrażenia z obcowaniem z Wave:3 zdradzają, że mamy do czynienia z urządzeniem wyższej klasy. Elgato we współpracy z LEWITT celowało w minimalistyczny i prosty design, który idealnie wpasowuje się we współczesną stylistykę. Mikrofon będzie prezentować się bardzo dobrze zarówno na biurku streamera jak i w studiu nagrań.


Źródło: Elgato


Jeżeli chodzi o jakość wykonania mikrofonu i pop filtru, korpus, ramki i uchwyt zostały wykonane z matowego i miłego w dotyku tworzywa sztucznego. Szkoda, że te elementy nie są metalowe, ale patrząc na rozmiary i budowę całej konstrukcji, najpewniej zastosowano taki zabieg, aby obniżyć wagę sprzętu. Waga mikrofonu ze stojakiem widełkowym to zaledwie 280 gram. Gęstą siatkę zabezpieczającą wewnętrzne elementy urządzenia, jak i siatkę zewnętrznego pop filtra wykonano z metalu.

Zdecydowanym plusem jest także spasowanie wszystkich części — nic nie odstaje i nie trzeszczy.


Źródło: Własność redakcji Geek Tech Media


W recenzowanym przez nas wariancie urządzenie przychodzi z zamontowanym fabrycznie metalowym stojakiem biurkowym. Pod spodem jest gumowana warstwa uniemożliwiająca niepożądane ruchy po podłożu.

Sam widelec utrzymujący mikrofon jest bardzo stabilny, a łatwe do odkręcenia metalowe śruby sprawiają, że sprzęt jest niezwykle łatwy w transporcie. Nie można nie zauważyć także pokrętła z metalu i diod na froncie urządzenia. Są wykonane bardzo przyzwoicie i czytelnie, ale o ich funkcjonalności wypowiem się w innym fragmencie tego materiału.


Źródło: Własność redakcji Geek Tech Media


Na samej górze mikrofonu znajduje się powierzchnia dotykowa, służąca do wyciszenia urządzenia. Dzięki niej możemy natychmiast i bezgłośnie wyłączyć zbieranie dźwięku, jest to szczególnie przydatne gdy musimy szybko odejść od komputera lub gdy chcemy na przykład kichnąć.


Źródło: Elgato


Na tyle urządzenia znajdziemy tylko złącze USB-C oraz gniazdo słuchawkowe, nie tylko umożliwiające bezpośredni odsłuch dźwięku, ale do funkcjonalności przejdę w innym fragmencie recenzji.


Specyfikacja


W Wave:3 wykorzystano kapsułę 17 mm Electret, stworzoną we współpracy z Lewitt, ekspertem na rynku mikrofonów profesjonalnych. Urządzenie jak na sprzęt o przeznaczeniu do streamu, filmów i podcastów, cechuje się charakterystyką kardioidalną. Oznacza to, że najlepiej będzie wyłapywać dźwięki bezpośrednio z przodu, następnie z boków, a najgorzej z tyłu mikrofonu.


Źródło: Elgato


Za obsługę gniazda słuchawkowego i zbieranie głosu odpowiada analogowo-cyfrowy przetwornik ADC i cyfrowo-analogowy wbudowany układ DAC. Obydwa z nich działają w formacie 96 kHz 24-bit.

Jakości nagrywanego i odtwarzanego dźwięku nie można niczego zarzucić. Brzmienie jest czyste, a w zależności od konfiguracji głos może być naturalny, lub klarowny, pozbawiony wyraźnego basu. Pasmo przenoszenia częstotliwości obsługiwane przez Wave:3 wynosi od 70 do 20000 Hz. 


Oprogramowanie Wave Link i funkcjonalność mikrofonu


Niezwykle istotnym elementem produktu z oferty Elgato, wyróżniającym mikrofon na tle konkurencji jest oprogramowanie Wave Link. Niezliczona ilość twórców internetowych, streamerów, podcasterów czy YouTuberów, aby uzyskać oczekiwaną jakość dźwięku, korzysta z dodatkowych mikserów fizycznych i programowych lub interfejsów audio.

Minusem takiego rozwiązania jest to, że aby odpowiednio wszystko ustawić, należy spędzić wiele godzin nad konfiguracją, a i tak nie ma wtedy pewności, że wszystko będzie działać tak jak należy. Firma Elgato zdaje sobie z tego sprawę, dlatego postanowiła stworzyć proste i intuicyjne oprogramowanie.


Źródło: Elgato


Po uruchomieniu Wave Link, na maksymalnie dziewięciokanałowej ścieżce można ustawić konkretną głośność systemu, gry, programów i głosu. Nie ma żadnego problemu, aby wyłączyć słyszalność dźwięków powiadomień czy programu dla widzów, ale jednocześnie pozostawić je aktywnymi dla siebie i w drugą stronę.

Wszystko za sprawą obsługi dwóch wyjść audio: Stream Mix, który dotyczy tego, co bezpośrednio słychać na nagraniu oraz Local Mix, który jest bezpośrednim odsłuchem dla nagrywającego. Po skonfigurowaniu wszystkiego w WaveLink możemy złączyć całość w jedno idealne źródło dźwięku, które bez problemu można wykorzystać w programach takich jak OBS, Audacity czy Reaper.

W tej samej aplikacji możemy zastosować także efekt Clipguard i filtr odseparowujący niskie częstotliwości, przydatny gdy mamy urządzenie w znacznej odległości od ust. Pierwszy z wymienionych skutecznie przeciwdziała przesterom i nagłym zmianom głośności. W rezultacie pozwala to skupić się na rozmowie, grze lub interakcji z widzami, bez regulacji pokrętła co chwilę.




Jeżeli mowa o pokrętle, to dzięki niemu możemy natychmiastowo zmieniać stopień wzmocnienia głosu (gain), głośność dźwięku wydobywającego się ze słuchawek podłączonych do wbudowanego układu DAC oraz przełączać się pomiędzy zapisanymi profilami.

Warto się skupić także na wbudowanym, wewnętrznym pop filtrze. Jest on miłym zaskoczeniem, ponieważ mikrofon radzi sobie na tyle dobrze z głoskami wybuchowymi, że zakładanie dodatkowej siateczki nie jest obowiązkowe. Mimo wszystko, po dołożeniu zewnętrznego pop filtra praktycznie całkowicie znika problem zarówno dmuchania do mikrofonu, jak i głosek wybuchowych lub „syczących”.

Mikrofon doskonale współpracuje również z innymi akcesoriami producenta, takimi jak Elgato StreamDeck, czyli programowalną stację z przyciskami przeznaczoną do streamowania. Za jej pomocą możemy stworzyć nie tylko spersonalizowany zestaw do obsługi transmisji na żywo, ale również będziemy w stanie miksować dźwięk w czasie rzeczywistym, bez potrzeby wchodzenia w ustawienia.


Podsumowanie   


Elgato Wave:3 to dość drogi, kosztujący około 800 złotych, świetnie wykonany mikrofon o wielu atutach. Nie bez uwagi pozostaje również fakt, że za mniejszą kwotę (około 600 złotych) możemy zakupić prostszy Wave:1, który może okazać się dla wielu idealnym balansem pomiędzy ceną i jakością.

Szczegółowość wykonania stoi na bardzo przyzwoitym poziomie, a dźwięk nagrywanego głosu jest fenomenalny. Warto pamiętać także o obecności przetworników DAC i ADC umożliwiających opcję odsłuchu i zasilenia słuchawek na złącze jack.


Źródło: Własność redakcji Geek Tech Media


Dodając do tego możliwość wykorzystania rozbudowanej i niezwykle intuicyjnej aplikacji Wave Link oraz mnogość opcjonalnych dodatków, takich jak omawiany przez nas zewnętrzny pop filtr w ogólnym rozrachunku otrzymujemy świetny sprzęt, który z pewnością docenią gracze i twórcy.