Przede wszystkim należy zacząć od początku, a więc od odpakowania klawiatury. Nad samym wzorem pudełka nie będę się rozwodzić, ponieważ jak zazwyczaj, wygląd zewnętrznego kartonu pozostaje ważny jedynie dla osób, które zamierzają postawić go na półce. Ponadto informacje, które się na nim znajdują, nie zdradzają wiele — ich przeznaczeniem jest tylko zachęcenie konsumenta do zakupu.


Źródło: Własność Redakcji Geek Tech Media


Zawartość opakowania jest całkiem skromna, wręcz minimalistyczna. W środku znajdziemy jedynie samą klawiaturę, magnetyczną podkładkę pod nadgarstki wykonaną z plastiku oraz krótką książeczkę opisującą najważniejsze cechy urządzenia.


Jakość wykonania całej konstrukcji i design


SteelSeries Apex 5 jest skierowana głównie do graczy, jednak jej stylistyka jest bardzo stonowana i przypomina bardziej klawiaturę do pracy niż gamingu. Moim zdaniem jest to duża zaleta. Omawiany model jest pełnowymiarową klawiaturą, ale waży zaledwie 925 gramów. W porównaniu do Fnatic G1 Rush, której używałem dotychczas, to bardzo miłe zaskoczenie, bowiem w tamtym przypadku było to aż 1275 gram. Nie oznacza to jednak, że Apex 5 ślizga się po biurku — wręcz przeciwnie. Klawiatura jest bardzo stabilna i nie uświadczyłem w związku z tym żadnych problemów.


Źrodło: SteelSeries


Omawiany egzemplarz jest wykonany w większej części z matowego i przyjemnego plastiku. Jedynym wyjątkiem jest powierzchnia otaczająca klawisze i pokrętło do regulacji głośności — te elementy zostały stworzone przy użyciu stopu aluminium lotniczego. Niestety, ze względu na swoją charakterystykę Apex 5 bardzo szybko się brudzi i „palcuje”. Na szczęście klawiaturę bardzo łatwo wyczyścić nawet przy użyciu zwykłej nawilżonej szmatki.

Nic w tym dziwnego, ponieważ sam producent podkreśla, że jest to model skierowany głównie do graczy, a każdemu zdarzyło się kiedyś jeść lub pić przy komputerze. SteelSeries zadbało o komfort wszystkich grup użytkowników. Właśnie dlatego pod spodem urządzenia znalazło się specjalne korytko na dostosowanie położenia przewodu oraz otwory odprowadzające wodę w przypadku zalania sprzętu. Niestety, przewód USB jest pozbawiony oplotu, którego należałoby się spodziewać po produkcie tej klasy.

Zastosowane nóżki są niezwykle grube i solidne. Sprawiają wrażenie, że nie powinny się przypadkiem uszkodzić. Muszę przyznać, że o ile nie zdarzyło mi się jeszcze zalać lub uderzyć w Apex 5, to rozwiązanie z poprowadzeniem kabla spełniło moje wymagania.


Źródło: SteelSeries


W prawym górnym rogu znalazło się wspomniane wcześniej pokrętło służące do regulacji głośności, przycisk służący do zatrzymywania, przewijania utworów muzycznych i filmów (działający podobnie do tego znajdującego się na przewodzie słuchawek) oraz mały czarno-biały wyświetlacz OLED. Funkcjonalność dwóch pierwszych z wymienionych jest oczywista, jednak warto skupić się ekranie.


Źródło: SteelSeries


Jest to o tyle ciekawe rozwiązanie, że można go użyć do wielu rzeczy. Przede wszystkim można na nim wyświetlać statyczne zdjęcia, ruchome gify, a nawet aktualności o naszym komputerze. Po odpowiedniej konfiguracji, na małym ekranie pojawią się między innymi informacje z gier takich jak Minecraft (na przykład poziom głodu) czy Counter Strike: Global Offensive (na przykład statystyki zabójstw, ilość funduszy) oraz ostatnie wiadomości z Discord. A na tym nie kończą się możliwości OLED-a.

Warto jednak na chwilę zejść nieco w dół i poświęcić uwagę magnetycznej podkładce pod nadgarstki.


Źródło: SteelSeries


Pomimo dość specyficznego kąta nachylenia, klawiatury używa się bardzo przyjemnie. Nawet po długich godzinach pisania, grania czy korzystania z mediów społecznościowych nie doświadczyłem dyskomfortu. A warto zaznaczyć, że jestem na to bardzo podatny.

Oprócz tego, podkładka jest przyjemna w dotyku i solidna. Co prawda, przez zastosowany materiał szybko ulega zabrudzeniu, jednak dzięki zastosowaniu magnesów jest bardzo łatwa w czyszczeniu.


Oprogramowanie i podświetlenie RGB


Możliwości Apex 5 docenią szczególnie miłośnicy personalizacji sprzętu. Klawiatura oferuje w pełni konfigurowalne podświetlenie dla każdego klawisza z osobna oraz ekran OLED, na którym możemy wyświetlić prawie wszystko. Przez cały okres używania urządzenia nie miałem również zastrzeżenia do światła generowanego przez diody.

Podświetlenie jest gładkie, przyjemne dla oka, a animacje przechodzą płynnie. Ponadto producent zapewnił wiele gotowych wzorów oraz pracę na warstwach, dzięki czemu klawiatura może wyglądać jak żywcem wyjęta z filmu science fiction. To, w jaki sposób i jakim kolorem będzie cieszyć oko Apex 5 zależy tylko od kreatywności posiadacza.

Warto zaznaczyć, że taką funkcjonalność docenią wszyscy miłośnicy rozgrywek nocnych. Światło rzucane przez diody LED jest bardzo wyraźne, ale nie razi w oczy oraz nie przeszkadza innym osobom znajdującym się obok.


Tak jest widoczne podświetlenie w całkowicie zaciemnionym pomieszczeniu / Źródło: Własność Redakcji Geek Tech Media


Cała konfiguracja odbywa się za pomocą dedykowanej aplikacji. Bez obaw — nie trzeba przeszukiwać całego internetu, aby ją zdobyć. W moim przypadku aplikacja uruchomiła się w momencie, w którym podłączyłem klawiaturę do komputera.

Pierwszą zakładką, na jaką powinien zwrócić uwagę każdy miłośnik personalizacji sprzętu, jest „Illumination” dotyczące opcji podświetlenia klawiszy. Konfiguracja jest intuicyjna prosta i niezwykle satysfakcjonująca. Jak wcześniej wspomniałem, możliwości są praktycznie nieograniczone, a ponadto podgląd odbywa się w czasie rzeczywistym.

Warto jeszcze dodać, że podświetlenie w Apex 5 jest nie tylko przyjemne dla oka, lecz także funkcjonalne. Dla przykładu, grając w grę MMORPG Neverwinter, klawiatura odpowiednio dostosowała się do sytuacji przedstawiając jasno kiedy umiejętność jest nieaktywna lub postać otrzymuje obrażenia.


Źródło: Własność Redakcji Geek Tech Media


Wchodząc głębiej w ustawienia, spotkamy zakładkę umożliwiającą tworzenie własny makr i zmianę przypisania funkcji klawiszom. Kolejny raz, tylko od nas zależy, jak wykorzystamy tę funkcję. Można ustalić konkretne działanie dla klawiszy, zamienić znaki — jednym zdaniem, przyciski będą funkcjonować tak, jak to ustalimy.


Źródło: Własność Redakcji Geek Tech Media


Przełączniki i komfort


Zastosowane przełączniki są najważniejszą cechą Apex 5. W omawianym modelu użyto niebieskich hybrydowych przełączników mechanicznych. Według producenta takie rozwiązanie łączy najlepsze cechy klawiatur mechanicznych i membranowych — i jest w tym trochę racji.

Switche SteelSeries pracują na dystansie 4 milimetrów, choć zostają wciśnięte już na głębokości 2 mm. Do aktywacji wymagana jest siła 50 gramów, a żywotność przełącznika przewidziano na 20 mln kliknięć.


Źródło: SteelSeries


Moim zdaniem, ogromną zaletą klawiatury jest przede wszystkim satysfakcjonujący „klik”, a także uczucie podczas pisania. Apex 5 jest bardzo wygodnym, stabilnym i solidnym urządzeniem, jednak ma również swoje wady:

- Głośność

Ze względu na zastosowanie niebieskich przełączników, sprzęt podczas użytkowania wydaje dość głośne odgłosy oscylujące w okolicach 40 dB. Sam dość długo musiałem się przyzwyczaić do takiego poziomu natężenia dźwięku, tym bardziej że moja poprzednia klawiatura bazowała na Cherry MX Red Silent, które były praktycznie niesłyszalne podczas codziennej pracy.

Na szczęście, do tego dźwięku łatwo się przyzwyczaić, a komfort z pisania odczuwalnie to wynagradza.


- Zabrudzenia

Matowy plastik, szczególnie ten na podkładce bardzo szybko łapie kurz oraz naturalny łój, przez co momentalnie się zabrudza. Niestety, należy się przygotować na to, że klawiaturę będzie trzeba często czyścić.


-  Brak oplotu przewodu

Osłona z włókien na kablach to coś, czego można by było spodziewać się po urządzeniu tej klasy. Niestety, producent zrezygnował z takiego rozwiązania, przez co przewód się plącze i jest bardziej podatny na uszkodzenia mechaniczne.


Podsumowanie


Czy SteelSeries Apex 5 jest warty polecenia? Myślę, że zależy to od tego, czego oczekujemy. Jeżeli jesteśmy graczem, który ceni sobie komfort, jakość wykonania oraz ogromne możliwości personalizacji, a przy okazji wydatek rzędu 500 złotych nie jest problemem — zdecydowanie warto.