Z kolei ja przez ostatnie parę dni próbowałem wcielić się w tego słynnego piosenkarza w grze Let’s Sing presents Queen. Zapraszam do dalszego czytania recenzji, aby przekonać się, czy jest to tytuł godny uwagi.




Podobno karaoke zostało stworzone dla ludzi, którzy nie potrafią śpiewać, jednak deweloperzy z Ravenscourt Games chyba tego zdania nie słyszeli i oddali w ręce graczy jedną z najbardziej wymagających produkcji w serii Let’s Sing. Podrobienie legendarnego wokalu i dźwięku tego zespołu, to zadanie, którego nie podejmie się wielu profesjonalnych śpiewaków, a co dopiero my w naszym domowym zaciszu, przed konsolą. Jednak podjąłem się tego zadania i pomimo tego, że nawet nie zbliżyłem swojego wokalnego warsztatu do Freddiego Mercury to bawiłem się świetnie. Nie wydaje mi się jednak, że to produkcja dla każdego, ale o tym później. Przejdźmy do tego co produkt oferuje.




Gra oferuje nam 30, najbardziej znanych utworów zespołu, każdy posiadający odpowiedni poziom trudności oznaczony gwiazdkami. Będziemy mogli wykazać się w takich utworach jak: Bohemian Rhapsody, A Kind of Magic czy We Are The Champions. Fanatycy nie powinni być zawiedzeni doborem ścieżki dźwiękowej.


Produkt możemy zakupić w zestawie z mikrofonami, albo używać telefonu czy innych peryferiów na kabel USB. Niestety nie wiem, dlaczego moje wysłużone mikrofony z Singstara na PS3 nie były wykrywane i byłem zmuszony używać aplikacji w telefonie. Sam pomysł używania telefonu jako mikrofonu sprawdza się dobrze, podczas testów nie miałem problemu z połączeniem się i wykrywaniem tonacji. Oczywiście gra nie rozpoznaje śpiewanych słów, ale jest to już standard w tego typu grach.

Wykazać się naszym wokalem możemy w 4 dostępnych trybach gry. Classic gdzie sami lub z 3 innymi śpiewamy na punkty. Na całe szczęście cała lista utworów jest dostępna od razu i nie musimy żadnego odblokowywać. Kolejnym trybem jest FEAT. Jest to tryb kooperacji gdzie nagradzani jesteśmy za równe śpiewanie z partnerem. Następnie tryb MixTape gdzie śpiewamy 5 wybranych fragmentów piosenek na punkty. Mamy jeszcze tryb online nazwany tutaj World Contest. Jednak najbardziej moim zdaniem ciekawym trybem jest Let’s Party, gdzie 2 drużyny po 4 graczy mierzy się w różnych losowych wyzwaniach.

Na koniec wspomnę jeszcze o Jukebox, gdzie po prostu możemy posłuchać piosenki i obejrzeć teledyski zespołów jednak w dobie takich usług jak Spotify czy YouTube wydaje mi się to tryb kompletnie zbędny.




Jak więc widać jest co w grze robić i naprawdę śpiewanie sprawia dużo frajdy. Podczas śpiewania utworów, w tle widzimy archiwalne teledyski, od strony wizualnej jest prosto i przejrzyście. Nie ma czego oczekiwać od w zasadzie programu do karaoke. Wspomniałem na początku o tym, że nie jest to produkcja dla każdego. Tytuł jest bardzo hermetyczny i skierowany do konkretnego odbiorcy, fana zespołu Queen. Pomimo że bawiłem się świetnie przy tej grze to po paru dniach miałem już zdecydowanie dość. Dalej uwielbiam ten zespół, ale myślę, aby już odłożyć mikrofon. Nie zmienia to faktu, że jeśli jesteście ogromnymi fanami twórczości Brytyjczyków to powinniście sięgnąć po ten tytuł. Ode mnie gra dostaje 7/10, a najwięksi maniacy Freddiego i spółki mogą sobie doliczyć jeden punkt wyżej.