Mafia III nie była wielkim hitem, gracze podczas premiery narzekali na wszystko, od klimatu poprzez miasto, a na błędach kończąc. Informacja, że to właśnie Hangar 13, twórcy tej niesławnej odsłony stworzą również remake, sprawiał, że wielu graczy pozostawało sceptycznych. Ja również miałem mieszane uczucia, bałem się, że dostaniemy zrobiony tanimi kosztami produkt z wrzuconym otwartym światem. Tak się jednak nie stało, a Mafia: Edycja Ostateczna to świetna gra.




Przeglądając opinie graczy natknąłem się na bardzo ciekawe stwierdzenie, że o ile oryginalna Mafia jest prawdziwą opowieścią, tak Edycja Ostateczna to film akcji oparty na tej historii. Nie zrozumcie mnie źle, to nie jest wada. Nowa Mafia jest bardziej efektowna, pełna akcji i wybuchów. Mnie to pasuje, bo pamiętam jak miejscami oryginał potrafił być nudny i toporny. Prowadzi to do tego, że opowieść również jest dużo bardziej dynamiczna i lekko zmieniona. Ortodoksyjnym fanom mogą się pewne te zmiany nie podobać. Mnie nowa wersja opowieści bardzo przypadła do gusty. Na szczególną pochwałę zasługują inni bohaterowie, którzy zostali odpowiednio rozwinięci. Szczególnie przypadł mi do gustu nowy Paulie, czyli jeden z przyjaciół głównego bohatera. Jest to praktycznie nowa postać i dużo łatwiej mi było się z nim zżyć. Tak samo Sara, czyli dziewczyna Tommiego, dostała kilka dodatkowych scen, które pogłębiają relacje tej dwójki.




Jeśli już mówimy o głównym bohaterze to zmianę jego wyglądu oraz głosu uznaje za ogromny plus. Jest to postać, której cały czas kibicujemy i zżywamy się przez 12 godzin rozgrywki. Tak jak w oryginale tak i tu, historia gra pierwsze skrzypce i na szczęście deweloperzy nie zrobili z tego tytułu sandboxa. Tak jak w odsłonie z 2002 miasto jest otwarte i możemy po nim dowolnie jeździć, przypomina to jednak bardziej dekorację czy makietę, a ni jeżeli prawdziwą żyjącą metropolię. Tym bardziej jeśli nie chcemy zwiedzać miasta to nie musimy, bowiem w opcjach możemy włączyć pomijanie jazdy samochodem.




Rozgrywka została oparta na szkielecie Mafii III, gra więc jest typową strzelanką z system osłon, nawet animacja rzucania koktajlu Mołotowa została żywcem wyciągnięta z trzeciej odsłony. Sprawia to, że w Edycje Ostateczną gra się po prostu przyjemnie i można powiedzieć, że w końcu po 18 latach do świetnej opowieści została dodana równie dobra rozgrywka. Bronie mają odpowiedni rozrzut i strzelanie jest tu bardzo satysfakcjonujące. Nie wiem, czy to zaleta grania po premierze, czy to przez granie na konsoli, jednak podczas ogrywania tytułu nie napotkałem większych błędów. Aby być uczciwym napotkałem kilka zabawnych ragdolli, zacięć animacji, no i raz nie odpalił się skrypt w jednej misji. Nic czego nie załatwiłoby wczytanie gry, a skoro o tym mowa, to jest to jedna z największych bolączek nowej starej Mafii, przynajmniej w wersji na konsole. Tytułowi zajmuje chwilę, aby znowu się naładować. Boli to, tym bardziej że Mafia wcale nie należy do gier łatwych.




Oczywiście nie jest tak trudna jak oryginał, wszyscy wspominają o słynnym już wyścigu, którego wściekły poziom trudności, sprawił, że wielu tego tytułu nie ukończyło. O ile ja nie miałem z tą misją problemów ani w oryginale, ani w remaku, tak kilka zgonów zdarza się. Tym bardziej że produkcja posiada tzw. klasyczny poziom trudności, który ma upodabniać grę do oryginału. W ogóle jeśli chodzi o możliwość dostosowania ustawień, tak Mafia tutaj błyszczy. Dwa tryby sterowania pojazdem, cztery poziomy trudności, a nawet zachowanie policji. Przypomnę tylko, że policja w Mafii zwracała uwagę na takie rzeczy jak przekraczanie prędkości i jazda na czerwonym świetle. Udźwiękowienie również zostało wykonane z należytym szacunkiem. Wszystkie linie dialogowe zostały nagrane od nowa, a ścieżka dźwiękowa wzbogacona o stacje radiowe z muzyką z epoki. Twórcy pokusili się nawet o tryb swobodnej jazdy, w którym możemy zwiedzać miasto samochodami z epoki oraz pierwszy raz w historii serii motorami. Ogólnie to nie rozumiem tego hypu na motory w tej grze. Prowadzi się je dobrze, dają fajne odczucia i są niezwykle szybkie, jednak nie jest to coś, bez czego gra byłaby gorsza.




Jak więc ocenić Mafię: Edycję Ostateczną? Jest to świetny remake, ale również i tytuł, który broni się jako całkowicie nowy produkt. Hangar 13 odkupiło swoje winy w oczach graczy i pomimo tego, że gra ma masę niedoróbek, to nie da się odmówić jej uroku, a przede wszystkim klimatu czasów prohibicji. Szczególnie polecam tytuł każdemu, kto ceni sobie w grach dobrą opowieść, a i nawet fani GTA powinni tu znaleźć coś dla siebie. Być może to przez nostalgię, ale Mafia: Edycja Ostateczna otrzymuje ode mnie ocenę 9/10.