Kolejną grą nastawioną na wspólną kooperację jest Shakes on a Plane, stworzone przez studio Huu Games, a wydane przez Assemble Entertainment. Na wstępie zaznaczę, że jestem kompletnym nowicjuszem, jeśli chodzi o tego typu produkcje, jednak już wcześniej słyszałem, jak dużo dobrej zabawy potrafią dostarczyć tytuły z gatunku chaos co-op. 

Wbrew pozorom, Shakes on a Plane to nie tylko zabawna rozgrywka — gra posiada również warstwę fabularną. Grupa kosmitów, zmęczona ciągłym przegrywaniem w galaktycznej wersji programu kulinarnego w stylu MasterChef, postanowiła poszukać inspiracji na planecie Ziemi. Po przeskanowaniu jej doszli do wniosku, że najlepsze jedzenie podaje się w naszych samolotach. Obcy postanowili przejąć kontrolę nad kilkoma Ziemianami, którzy muszą zatrudnić się na stanowisku stewardess, a naszym zadaniem będzie kompleksowa obsługa gości podczas lotu.




Warstwa fabularna w tego typu produkcjach zazwyczaj stanowi tło do szalonych wydarzeń na ekranie i nie inaczej jest w tym przypadku. Jednak miłe jest to, że twórcy pokusili się, aby w jakiś sposób wyjaśnić, co się dzieje na ekranie.

Jak już wspomniałem, podczas rozgrywki wcielamy się w stewardessy, a naszym zadaniem będzie podawanie gościom jedzenia, napojów, ustawianie ich na miejscu, a z czasem dojdą nowe szalone aktywności, takie jak wyrzucanie gości z samolotu z odpowiednio dobranym bagażem. Wszystko musimy wykonywać pod presją czasu, aby popełniać błędy, które mogą doprowadzić do zabawnych sytuacji na ekranie. Z czasem te pomysły łączą się, a wtedy trzeba wykazać się nie tylko szybkością, ale również dobrym zmysłem zarządzania i odpowiednim podziałem obowiązków. 

Na każdej planszy, możemy zdobyć maksymalnie trzy gwiazdki, lecz aby móc odblokować nową planszę musimy zdobyć przynajmniej jedną. Do zebrania w sumie jest 81 gwiazdek, co przekłada się na 27 zwariowanych poziomów. To na co muszę zwrócić uwagę to bardzo dobrze zrealizowany poziom trudności. Tytuł zawsze dokładnie wyjaśnia nowe mechaniki, przed rozpoczęciem misji możemy przyjrzeć się rozmieszczeniu urządzeń w samolocie, a odpowiednio dobrany limit czasowy odpowiednio podbija wyzwanie.




Całą akcję obserwujemy z góry, mając przed oczami całe wnętrze samolotu. W trakcie zabawy musimy spełniać zachcianki naszych gości i przetrwać limit czasowy, po którego upływie punkty są zliczane i możemy przejść do następnej planszy. Tutaj jednak pojawia się pierwszy zgrzyt, przez cały czas ogrywania tej produkcji nie rozumiałem, jak dokładnie działa system oceniania.

Raz zrobiłem tylko 1 błąd i gra stwierdziła, że nie zasługuję nawet na jedną gwiazdkę. Na innej planszy mając taki sam wynik, otrzymałem maksymalną ilość punktów. Wolałbym, aby twórcy postawili na jakiś bardziej zrozumiały system oceniania, gdzie wiedziałbym, za co punkty są przyznawane, a za co odbierane.




Nie bez powodu aspekt grafiki oraz dźwięku pozostawiłem sobie na koniec. Shakes on a Plane to tytuł niezależny, więc nic dziwnego, że warstwa wizualna nie zapiera tchu w piersiach — jest prosta, ale czytelna. Do dyspozycji graczy zostały oddane ciekawie zaprojektowane postacie, schludne menu i czytelną rozgrywkę, jednak nie zmienia to faktu, że oprawa graficzna mogłaby być nieco lepsza.

Muzyka jest solidna i to jedyne co można powiedzieć na ten temat. W głównym menu, w tle przygrywa przyjemna melodia, a podczas rozgrywki słyszymy delikatne dźwięki i odgłosy otoczenia, są proste, bardzo charakterystyczne i dzięki temu pomagają nam w rozgrywce.




Oczywiście gra, została stworzona z myślą o wspólnym graniu w formie lokalnej dla maksymalnie czterech graczy. Sprawdziłem tytuł wraz z żoną i muszę przyznać, że kilka wieczorów w Shakes on a Plane spędziliśmy, bawiąc się świetnie. W tytuł można grać również samotnie, przełączając się wtedy pomiędzy dwoma postaciami. Sprawdziłem ten aspekt i jak najbardziej można bawić się w ten sposób, a przy odrobinie zaparcia zdobyć nawet lepsze wyniki, jednak nie polecam zaopatrywać się w grę, jeśli nie macie przynajmniej jednej osoby do wspólnej kanapowej rozgrywki.


PODSUMOWANIE


Shakes on a Plane jest tytułem obowiązkowym dla osób, które uwielbiają gry kooperacyjne. Produkcja trafi w gusta szczególnie fanom takich gier jak Overcooked. Do mnie tego typu produkcje średnio przemawiają, jednak skłamałbym, mówiąc, że bawiłem się źle. Warto się zapoznać, szczególnie jeśli macie paczkę przyjaciół i nie przeszkadza wam prosta grafika.


7/10