Tegoroczne E3 otworzyła konferencja Ubisoft Forward. Tradycyjnie nie zabrakło miejsca dla obecnych produkcji. Dlatego zobaczyliśmy zwiastuny nowych treści do Brawhalli, The Crew 2, Watch Dogs: Legion, Trackmanii, Rainbow Six Siege, Assassin's Creed: Valhalla, Just Dance, For Honor i Ghost Recon: Breakpoint.

Jedną z gier, która musiała się pojawić na tegorocznym pokazie Francuzów był Rainbow Six Extraction. Wyczekiwany kooperacyjny shooter zadebiutuje już 16 września.




Nie zabrakło także pokazu rozgrywki, na którym deweloperzy przybliżyli z kim będziemy się mierzyć. Co ważne, nowa gra z uniwersum jest spin-offem Rainbow Six Siege, dlatego też w grze wcielimy się w znanych operatorów jak Ela, Tachanka, Lion czy Finka.




Marek Wieczyński: Dla mnie jest to tytuł bezpieczny w swoim założeniu. Nie jest to coś na wielką skalę, ale może przyciągnąć zarówno fanów serii, jak również osoby lubujące się w PvE. Na pewno będzie to dobry tytuł, dla tych, którzy chcą zacząć przygodę z Rainbow Six Siege i oswoić się z takimi elementami rozgrywki jak chociażby opanowanie kątów. Nie jest to tytuł AAA, ale w cenie 39,99 dolarów będzie to cost value.
Jakub Mrozowski: Po efektownym zwiastunie filmowych, dostaliśmy pokaz rozgrywki, który bardzo przypominał przecieki sprzed dwóch miesięcy. Nowa strzelanka prezentuje się dość bezpiecznie — nie będzie to zły tytuł, ale obecnie ciężko mi go ocenić.
Jako fan Rainbow Six Siege czekam na ten tytuł i cieszy mnie, że premiera odbędzie się już we wrześniu. Faktem jest jednak to, że gameplay przypominał to, co można było zobaczyć kilka miesięcy temu jako leaki, więc finalny pokaz nie rozwalił mnie na łopatki. Tym bardziej, że mam wrażenie, iż pochodził z wczesnej wersji gry, ponieważ oprawa nie prezentowała się imponująco, a jeden z potworów wyglądał tak, jakby nie otrzymał jeszcze właściwych tekstur. Jednak jestem ciekaw czy ten tytuł będzie rozwijany i skłoni do zakupu osoby, które nie miały styczności z Rainbow Six Siege, a co do tego nie jestem w pełni przekonany.

Oprócz tego Ubisoft potwierdził, że Rainbow Six Siege otrzyma crossplay. Od 30 czerwca będzie on dostępny na Google Stadii i posiadacze tej platformy będą mogli grać z użytkownikami platform PC i Amazon Luna. Natomiast na początku 2022 r. crossplay zostanie udostępniony konsolom Xbox i PlayStation. Co ciekawe, także wtedy zadebiutuje współdzielenie osiągnięć dla wszystkich platform.




Kolejnym pewniakiem był Far Cry 6. Wydawca zaprezentował nie tylko nowy zwiastun pozwalający poznać głównego antagonistę.




Jak wiadomo, Far Cry 6 zadebiutuje 7 października i podobnie jak poprzednie odsłony będzie rozwijany. Dlatego zapowiedziano przepustkę sezonową, dzięki której jej posiadacze otrzymają możliwość zagrania jako kultowi antagoniści jak Vaas Montenegro, Pagan Min czy Joseph Seed.




Marek Wierczyński: “...Mój jest ten kawałek podłogi…” — te kilka słów idealnie odzwierciedla to co wydarzyło się w momencie zobaczenia filmiku FC6. Mam wrażenie, że seria od 4 odsłony zmierza w dobrą stronę. A już ostatnia pełnoprawna odsłona była genialna pod względem fabularnym. Liczę, że klimat z zwiastuna będzie utrzymywał się przez całą rozgrywkę.
Zwiastun przedstawiający pierwszy season pass do najnowszej odsłony zwalił mnie z nóg w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Może właśnie dlatego, że będzie to ponowne spotkanie ze "starymi antagonistami". Jedyny zarzut, jaki mam to dość niejednolita jakość wizualna.
Jakub Mrozowski: O ile cała scena na statku została świetnie poprowadzona i zagrana, tak uważam, że pod kątem graficznym Far Cry 6 prezentuje się bardzo średnio. Nawet jeśli jest to tytuł cross-platformowy, to nie prezentuje poziomu poprzednich odsłon.


Inną produkcją, która miała dziś się pojawić był Riders Republic. Nowa gra poświęcona sportom ekstremalnym zadebiutuje 2 września, a zainteresowani mogą już teraz zapisywać się do beta testów, których data nie została jeszcze ujawniona.




Pierwszą niespodzianką był Rocksmith+ nowa odsłona gry muzycznej, która ma na celu ułatwić naukę grę na gitarze elektrycznej.

Naucz się grać na gitarze akustycznej, elektrycznej lub basowej dzięki Rocksmith +, jedynej usłudze subskrypcyjnej, która oferuje interaktywną naukę muzyki przy użyciu prawdziwych utworów i spersonalizowanych informacji podpowiedzi w czasie rzeczywistym. Rocksmith + został oparty na sprawdzonej metodzie Rocksmith, która pomogła prawie 5 milionom ludzi nauczyć się grać na gitarze.




W odróżnieniu od poprzednich gier, Rocksmith+ jest usługą subskrypcyjną skupioną na społeczności i do jej uruchomienia wystarczy już aplikacja na smartfonie. Zainteresowani mogą już teraz zapisywać się do beta testów na PC.




Marek Wierczyński: Szczerze mówiąc nie śledziłem informacji /przecieków na temat tej serii, więc to ogłoszenie było dla mnie wielkim zaskoczeniem. Być może dzięki temu jestem pozytywnie nastawiony do nadchodzącej nowej wersji tej “gry”. Cudzysłów nie jest tutaj przypadkowy, bo dla mnie jest to idealny sposób na początek nauki gry na gitarze i swego rodzaju motywacją. Cieszę się, że HUD się nie zmienił, bo jest według mnie idealny.
Jakub Mrozowski: Nowa produkcja nazwana po prostu Rocksmith+ ma skupiać się wokół społeczności. Uważam to za świetny pomysł, ponieważ aktywne community może wpłynąć na dość dużą popularność tytułu. Dzielenie się poradami odnośnie wykonywania utworów to może być ciekawy projekt.
Grzegorz Cyga: O nowym wcieleniu Rocksmitha mówiło się już od dłuższego czasu. Jednak przeniesienie go na model subskrypcyjny było dla mnie niemałym zaskoczeniem, lecz niekoniecznie w pozytywnym znaczeniu. Zastanawiam się czy Rocksmith+ będzie czymś atrakcyjnym, czymś świeżym dla osób, które posiadają już Rocksmith 2014 Remastered, lecz mimo to z zainteresowaniem czekam na beta testy i premierę.

Kolejną nowością był Mario + Rabbids: Sparks of Hope. Jest to ekskluzywna dla Nintendo Switch kontynuacja, w którym będziemy mogli wcielić się w m.in. Mario czy Kórliczą księżniczkę, aby ocalić galaktykę.




Ubisoft pokazał także pierwszy, czysty gameplay. Mario + Rabbids: Sparks of Hope ukaże się w 2022 roku.




Co ciekawe, na prezentacji nie zabrakło miejsca dla seriali współtworzonych przez Ubisoft, czyli Mythic Quest, którego drugi sezon kończy się 25 czerwca i Werewolves Within, będącym adaptacją gry na okulary VR z 2016 r.

Polegała ona na tym, że wcielaliśmy się w tytułowe wilkołaki siejące spustoszenie w średniowiecznym miasteczku podszywając się pod mieszkańców, by uniknąć odpowiedzialności. lub zwykłych ludzi, którzy muszą udowodnić swoją niewinność. Premiera serialu odbędzie się 2 lipca 2021 r.




Na sam koniec zostawiono zapowiedź Avatar: Frontiers of Pandora – pierwszoosobowej gry z gatunku action adventure osadzonej w otwatym świecie. Produkcja zadebiutuje w 2022 r.

Co ważne, Avatar: Frontiers of Pandora powstaje na nowym silniku Snowdrop, który został stworzony z myślą o nowej generacji konsol. Dlatego tytuł trafi na PlayStation 5, Xbox Series X|S, PC oraz na Google Stadia i Amazon Luna, a za powstanie gry odpowiadają Massive Entertainment, Disney i Lightstorm Entertainment.

W Avatar: Frontiers of Pandora wcielimy się w Navi, która wyrusza w podróż przez Zachodnią Granicę, by zmierzyć się z zamieszkującymi Pandorę stworzeniami i siłami RDA (Resources Development Administration)




Warto przypomnieć, że wszystkie najnowsze gry, w tym Far Cry 6, Rainbow Six Extraction i Riders Republic będą dostępne w abonamencie Ubisoft+.




Podsumowanie:

Marek Wierczyński: Ogólnie całe wydarzenie było okej. To jest, póki co druga konferencja, która miała jakiś pomysł na wydarzenie i była poprowadzona z werwą, a nie jak ta od New World, gdzie tak naprawdę nic specjalnego się nie wydarzyło. Standardem w branży chyba stał się fakt, że tuż przed samym wydarzeniem pojawiają się spoilery, ale nie wpłynęły one negatywnie na jego odbiór, a może lekko nawet “nakręciły” hype.
Jakub Mrozowski: Jeśli miałbym określić Ubisoft Forward jednym zdaniem to powiedziałbym - przewidywalna. W zasadzie nie otrzymaliśmy jakichkolwiek zapowiedzi, które zaskoczyłyby graczy. Wiele gier wyciekło przed prezentacją. Nie mogło jak zawsze zabraknąć standardowego segmentu Just Dance i patch notesów. Od dawna Ubisoft nie budzi już we mnie tyle emocji co kiedyś, stawiają na sprawdzone marki i rozwijaniu swoich gier usług. Jednak to do graczy należy ostatnie słowo, czy taka strategia im się podoba czy nie.
Grzegorz Cyga: Ubisoft, jak to Ubisoft, przygotował prezentację pełną konkretów, ale nie upilnował ich dość dobrze i już na kilka dni, a nawet godzin przed transmisją wiadome było niemal wszystko. Nie uważam jednak, że straciłem czas na Ubisoft Forward. Tym bardziej że miałem obawy, że nowościami będą tytuły mobilne lub free to play, na których firma zamierza się skupić. Na szczęście na razie to nie ich czas, a jeszcze lepszą wiadomością jest to, że większość zaprezentowanych gier otrzymało dokładne lub orientacyjne daty premiery.