Netflix zaczyna bardziej skupiać się na prequelu serialowym w uniwersum WiedźminaThe Witcher: Blood Origin. Właśnie poinformowano o możliwej i bardzo interesującej decyzji castingowej. Kalifornijski gigant prawdopodobnie chce obsadzić główną rolę Jasonem Momoa, którego można kojarzyć z między innymi Aquamana czy Gry o Tron.

Informację o angażu aktora z Honolulu podał najpierw portal We Got This Covered, jednak nie jest to wiarygodne źródło informacji, ze względu na dalekie od prawdy pogłoski udostępniane w przeszłości.


Źródło: redanianintelligence.com


Serwis Production Weekly jednak niejako potwierdził te pogłoski, publikując na swojej witrynie szczegółowy opis serialu. Zgodnie z informacjami ujawnionymi w lipcu, na liście twórców znalazł się Declan de Barra (odpowiedzialny między innymi za Iron Fist) oraz producenci, w tym Tomasz Bagiński, Lauren Schmidt Hissrich oraz Andrzej Sapkowski. Ponadto zawarto również bardzo krótki opis fabuły serialu, oraz wspomniano aktora, który miałby zagrać główną rolę — jest to Jason Momoa.

Podejrzewa się również, że podjęto również poważne kroki w kierunku produkcji całego serialu. Niewykluczone, że cała ekipa wzięła się już do pisania i projektowania. 

Z tego co na razie wiadomo, Netflix może chcieć obsadzić Momoa w roli pierwszego Wiedźmina w historii. Ważne jest jednak, aby pamiętać, że nie jest to oficjalna informacja i dopóki sam gigant filmowy jej nie potwierdzi, to można o całej sprawie rozmawiać tylko w ramach ciekawostki — prawdopodobne jest także to, że rolę przyjmie ktoś inny.

Więcej o nowym serialu w uniwersum można przeczytać w naszym materiale.