Kosmiczny Mecz: Nowe Dziedzictwo to jedna z ważniejszych premier filmowych dla wytwórni Warner Bros. 14 lipca film trafi nie tylko na HBO Max, ale i na ekrany kin. Kampania marketingowa już wystartowała i do Sieci trafiły pierwsze zdjęcia ukazujące postaci Looney Tunes i LeBrona Jamesa w akcji. 

 



Pretekstem dla nowej fabuły jst fakt, że syn LeBrona Jamesa zostaje porwany przez złoczyńcę Al-G, ponieważ dysponuje on niezwykłymi umiejętnościami programistycznymi.

Co ciekawe, do Internetu trafiły informacje, że w filmie zobaczymy wiele innych postaci należących do Warner Bros m.in. Pennywise'a z filmu To, Maskę, Jokera, a nawet pojawią się odniesienia do Matriksa czy Wonder Woman.



Jednak największe zainteresowanie i kontrowersje wzbudziła wieść, że wygląd króliczki Loli zostanie odświeżony. Reżyser filmu, Malcom D. Lee wyznał, że oryginalny film zobaczył dopiero w 2019 i postać Loli wydała mu się przeseksualizowana.




Dlatego zdecydował się stworzyć jej nowy wizerunek, który ma odzwierciedlać autentyczność silnych i zdolnych kobiet, ponieważ jak sam przyznał — obok LeBrona Jamesa, Lola jest najlepszym graczem koszykówki w drużynie TuneSquad.


 

Co ciekawe wśród oburzonych fanów jest jeden z posłów Konfederacji, Artur Dziambor.




Jednak to nie jedyna kontrowersyjna decyzja, ponieważ reżyser zdecydował się usunąć z filmu postać skunksa Pepe Le Swąda, z którym sceny były już nagrane. Miał on wcielić się w barmana, który próbuje poderwać aktorkę Greice Santo.

Ta jednak miała się wyraźnie sprzeciwić i oblać go drinkiem, co miało dać jasny przekaz, że nie wolno dotykać drugiej osoby bez jej zgody. Ponadto miał też dostać zakaz sądowy do swojej niespełnionej miłośći, kotki Penelope. 

Jednak wymierzenie sprawiedliwości z jakiegoś powodu nie wystarczyło i finalnie nie zobaczymy nachalnego skunksa w filmie, choć w oryginale był on obecny.