Ekipa filmowa Netflix zajmująca się produkcją drugiego sezonu Wiedźmina jakiś czas temu wznowiła prace. Obsada pełna, wszyscy zdrowi — w tym momencie zespół powinien skupić się na kręceniu pierwszych odcinków serialu. Jednak życie lubi zaskakiwać i nie inaczej było w tym wypadku.

Thue Rasmussen, który miał wcielić się w rolę Eskela, za pośrednictwem swojego konta w serwisie Twitter potwierdził dzisiaj, że z powodu reorganizacji i opóźnień związanych z globalną pandemią, musiał zrezygnować ze swojego angażu. Najprawdopodobniej zapełniony harmonogram skutecznie uniemożliwił przesunięcie terminów.

Mimo wszystko aktor jest wdzięczny za okazję wzięcia udziału w całym projekcie i życzy wszystkim sukcesów.



Niestety, ze względu na zmianę harmonogramu z powodu Covid-19, nie będę wcielał się w Eskela w Wiedźminie. To oczywiście łamie moje serce, ale czuję się szczęśliwy i wdzięczny za dnie, które spędziłem na planie na początku tego roku. Każdy był niezwykle zaangażowany w projekt i podchodził do niego z pasją, co było naprawdę inspirującym doświadczeniem. [...] Jestem pewien, że sezon 2 będzie absolutnie niesamowity, ale teraz będę go oglądać jako zagorzały fan, a nie jako Wiedźmin.


Co jest interesujące w całej sprawie, Thue Rasmussen o sytuacji poinformował dopiero dzisiaj, ale redakcja serwisu Redanian Intelligence jest przekonana, że na planie filmowym musi już znajdować się już ktoś nowy, kto odegra Wiedźmina Eskela. 

Dziennikarze portalu domyślają się, że nowo zaangażowanym aktorem najprawdopodobniej może być Basil Eidenbenz, który już wcześniej dostał propozycję zagrania w produkcji lub Craig McGinlay.


Basil Eidenbenz / Źródło: IMDB


Redanian Inelligence otrzymało niedawno wiadomość, która może rzucić więcej światła na całą sytuację. Według informatorów serwisu, w zeszłym tygodniu zakończyły się zdjęcia do drugiego epizodu, a od razu rozpoczęto prace nad kolejnym odcinkiem. W tym momencie fabuły Geralt i Ciri ponoć dotrą do Kaer Morhen, warowni Wiedźminów szkoły wilka.

W wizji przedstawionej w adaptacji Netflix'a, pomimo że twierdza jest położona na odludziu, to ma być pełna życia. Według pogłosek właśnie tam protagoniści napotkają Eskela i innych zabójców potworów.