Jedną z najciekawszych i najbardziej promowanych nowości nowej generacji konsol jest zdecydowanie dodanie obsługi 120 klatek na sekundę.

Co prawda nie wszystkie tytuły skorzystają z tego udogodnienia, bo wszystko zależy od dewelopera i optymalizacji gry, ale coraz więcej produkcji takich jak Destiny 2 czy Rocket League (tylko na Xbox) zaczyna wykorzystywać i chwalić się ulepszoną płynnością rozgrywki.




Jak się jednak okazuje, nie wszyscy mają chęć głośno promować ulepszone rozwiązania nowych konsol — niedawno Infinity Ward po cichu dodało obsługę 120 klatek na sekundę do Warzone na Xbox Series X, ale zabrakło tej funkcji na PS5.

Co ciekawe, wzmianka o aktualizacji zwiększającej płynność nie pojawiła się nawet w najnowszym dzienniku łatek. Gracze po prostu zaczęli dostrzegać zmianę w samej rozgrywce, a później sklep Microsoft Store dodał informację o wparciu 120 klatek dla Modern Warfare i Warzone. 

Najnowsze testy przeprowadzone przez Digital Foundry potwierdzają te informacje — gra działa na Xboksie Series X najczęściej w okolicach 100-120 klatek na sekundę, tymczasem na PlayStation 5 klatki zostały zablokowane na poziomie 60fps. 




Jest to bardzo interesująca sprawa, ponieważ Modern Warfare wraz z modułem Warzone, są jednymi z najwiekszych gier oferujących natywną funkcję cross-play na wszystkich platformach.

Jak zapewnia redakcja Digital Foundry, gra została potrójnie przetestowana i nie ma wątpliwości — płynność animacji to maksymalnie 60 klatek na sekundę. Co prawda w interfejsie PS5 można wybrać tryb jakości lub wydajności, ale według dziennikarzy zastosowanie któregokolwiek z ustawień nie ma żadnego wpływu na ilość klatek. 




Warzone, technicznie rzecz biorąc, jest produkcją na PS4. Na nowej konsoli Japończyków uruchamia się za pośrednictwem kompatybilności wstecznej. Niewykluczone, że na obecną chwilę opcja pozwalająca na ustawienie 120 fps jest niedostępna lub, być może, ograniczenie płynności zostanie zniesione, gdy zadebiutuje pełnoprawny port przeznaczony na nowe urządzenie Sony.

Redakcja serwisu Eurogamer postanowiła zasięgnąć u źródła i dopytać, dlaczego jedna platforma otrzymała ulepszenie płynności, a druga nie. Niestety, Activision nie zdecydowało się odpowiedzieć na to pytanie.

Być może brak odzewu od producenta jest spowodowany tym, że firma nie chce odciągać uwagi graczy od najnowszej produkcji, która miała niedawno premierę — Black Ops Cold War — na rzecz starszego Modern Warfare. Na tę chwilę możemy tylko spekulować, co planuje producent.