Jak już wiecie — od 14 do 21 grudnia gracze powinni mieć możliwość zwrotu cyfrowej kopii gry Cyberpunk 2077 na PlayStation 4, lecz niestety są z tym problemy. Podczas telekonferencji z inwestorami ten temat został poruszony i Michał Nowakowski postanowił wyjaśnić zaistniałą sytuację.

Microsoft i Sony mają politykę zwrotów, która obejmuje każdy produkt sprzedawany w ich sklepach. Ukazało się kilka wzmianek prasowych, które sugerują, że taka polityka została wprowadzona specjalnie dla nas, ale to nieprawda: polityki zwrotów są i zawsze były w mocy; w żaden sposób się tu nie wyróżniamy. Każda osoba kupująca jakikolwiek tytuł w sklepie PlayStation lub Microsoftu może zażądać zwrotu pieniędzy – o ile tylko spełnia pewne kryteria związane z czasem lub częstością użytkowania zakupionego produktu. Nasza współpraca z Microsoftem i Sony nie odbiega od uzgodnień dotyczących jakiegokolwiek innego tytułu oferowanego za pośrednictwem tych platform. Chciałbym to wyraźnie podkreślić, bo widzę, że krążą pewne błędne wyobrażenia. Jeśli chodzi o udział finansowy – gdy klient zwraca nasz produkt, otrzymuje zwrot opłaty, którą wniósł w sklepie Microsoftu i oczywiście zmniejszają się też proporcjonalnie przychody, jakie spływają do CD PROJEKTu. Pieniądze nie przechodzą przez nasze ręce; trafiają bezpośrednio do danego klienta – gracza, który zwrócił grę.


Ponadto przedstawiciel Banku Ochrony Środowiska, Tomasz Rodak ujawnił, że aktualne problemy sprawiły, że nie tylko reputacja CD Projektu ucierpiała, ale także majątek założycieli, który z powodu spadku wartości akcji pomniejszył się o 1 miliard dolarów.  Ma to także wpływ na prognozy sprzedaży, ponieważ jak do niedawna szacowano, że w pierwszym roku Cyberpunk 2077 powinien sprzedać się w około 30 milionach egzemplarzy, tak teraz ma to być jedynie 25,6 milionów sprzedanych kopii.