Max Pears, projektant poziomów ze studia CD Projekt RED w wywiadzie dla serwisu PCGamesN ujawnił, że w grze można cieszyć się szaleństwem i chaosem na ulicach. Wygląda na to, że nic nie będzie stać na przeszkodzie, aby protagonista stał się złym charakterem. 

„Jeśli chcesz pogrążyć ulice w chaosie i szaleństwie oraz nie masz z tego powodu wyrzutów sumienia, to możesz to zrobić. Nie ma z tym problemu, w grze jest taka możliwość. Jednak gdy zaczniesz rozgrywać kolejne misje, to zobaczysz więcej rozwiązań. Myślę, że taka reakcja świata sprawi, że gracze zastanowią się, zanim zrobią coś lekkomyślnego. Zauważyliśmy, że wiele ludzi (testerów) grało jak w Grand Theft Auto, a następnie po chwili zdali oni sobie sprawę na to, jak wiele rzeczy się zmieniło, przez co postanowili zmienić swój sposób gry” - mówi Max Pears.




Przemyślenia mają się pojawić podczas wykonywania misji. Świat gry będzie adekwatnie reagować na wszystkie poczynania gracza. Główny bohater Cyberpunk 2077 będzie mógł kraść i siać chaos w Night City tak jak ma to miejsce w serii gier Grand Theft Auto. Zdaniem Maxa Pears'a gracze po zobaczeniu, jaki wpływ mają ich decyzje, mają zastanowić się nad powrotem do pierwotnego, spokojniejszego trybu rozgrywki.

Wypowiedź projektanta poziomów przywodzi na myśl ubiegłoroczny wywiad producenta gry, Richarda Borzymowskiego z serwisem USGamer. Podczas rozmowy ujawnił, że policja w Night City nie stosuje półśrodków. Bezpośrednia konfrontacja ze służbami może zakończyć się szybką i efektowną śmiercią głównego bohatera. Prawdopodobnie przez skuteczność organów ścigania w Cyberpunk 2077 gracze decydowali się na powrót do spokojniejszego trybu rozgrywki.

Cyberpunk 2077 zadebiutuje 19 listopada na komputerach oraz konsolach aktualnej i nadchodzącej generacji.

Źródła: USGamer, PCGamesN, PlayStation Polska, CD Projekt RED