Głęboko w wirtualnym kosmosie znajduje się konstrukcja niepodobna do całej reszty. Podczas gdy niektórzy spędzają swój czas na handlu czy byciu gwiezdnym piratem, jeden z graczy poświęcił się czemuś zupełnie innemu. Od 13 lat prowadzi on w grze cmentarz. Miejsce jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe. A teraz również uwiecznione w niej na stałe.

Pilot nazywający się Azia Burgi postanowił nie godzić się na to, by ciała poległych zwyczajnie krążyły w przestrzeni kosmicznej. Ponad 13 lat temu zaczął gromadzić znalezionych zmarłych. Symbolicznymi grobami stały się kontenery na towar opatrzone odpowiednim opisem, wszystkie skupione w jednym miejscu. Miejsce szybko zyskało popularność. Oprócz ciekawskich i osób dostarczających na cmentarz zmarłych pojawili się również atakujący. Niezbędna okazała się ochrona, a samą budowlę wielokrotnie trzeba było odbudowywać.

Dodatkowym, a być może nawet większym problemem, stał się fakt, że umieszczone w przestrzeni przedmioty okazały się automatycznie znikać po określonym czasie. Wszystkie groby (a było ich na ten moment ponad 500) trzeba było więc przenieść w pobliże gwiezdnej bazy, by móc tego uniknąć. Cmentarzysko stawało się coraz poważniejszym miejscem na mapie EVE Online. Co zaskoczyło wszystkich, gracze rozpoczęli upamiętnianie na nim również i prawdziwych osób.

Te działania nie mogły umknąć twórcom. Postanowili oni wesprzeć tę inicjatywę, zamieniając gigantyczny grobowiec w stałą konstrukcję. Nie grozi już jej więc zniknięcie. Cmentarz może odwiedzić każdy, jednak kapsuły ze zmarłymi nadal są narażone na ataki i potrzebują ochrony.



źródło: eveonline 
grafika: pcgamer