Horizon Forbidden West to zapowiedziana na ten rok kontynuacja przygód Aloy w post-apokaliptycznym świecie. Gra została zapowiedziana jako exclusive na PlayStation 5, ale ukaże się także na PlayStation 4.



Warto przypomnieć, że dla Guerilla Games Horizon Zero Dawn było pierwszą próbą stworzenia gry w otwartym świecie, gdyż do tej pory byli znani z tworzenie serii shooterów Killzone. Nowy projekt został jednak ciepło przyjęty przez graczy i krytyków, dlatego w wywiadzie z GamesRadar deweloperzy ujawnili dlaczego tak się stało i czego powinniśmy oczekiwać po drugiej części.

Częścią tego, co sprawiało, że walka z maszynami w Horizon Zero Dawn była tak satysfakcjonująca, był element rozwiązywania zagadek przy każdym spotkaniu. Jaki jest schemat ataku tej maszyny? Jakie są jej słabe strony? Które strategie są najskuteczniejsze? Do tego dochodziło zderzenie się z rzeczywistością, gdy natknąłeś się na maszyny, na które nie byłeś gotowy. Nasz zwiastun pokazał graczom, że mogą oczekiwać rzeczy, których nigdy wcześniej nie widzieli, ale chcielibyśmy na razie zostawić to w tajemnicy i zachować jak najwięcej satysfakcji graczom, którzy będą odkrywać je sami

Trudno się nie zgodzić z deweloperami, gdyż Horizon Zero Dawn posiadał unikalne antropomorficzne maszyny, którym musieliśmy stawić czoło. W najnowszej grze stawimy czoła mechanicznym dinozaurom, które mogą nie tylko wędrować, ale także pływać i latać nad światem przyrody. Twórcy zadbają jednak o poszerzenie bestiariusza, który pozwoli lepiej poznać przeciwnika.

Natomiast ostatnie zdanie powyższego cytatu odnosi się do umiejscowienia akcji, gdyż w oryginalnym Horizonie poruszaliśmy się po leśnych i skalistych terenach Kolorado, natomiast w Horizon Forbidden West Aloy trafi do Nevady, Kalifornii i Utah. Chociaż twórcy nie chcą na razie poruszać tematu fabuły ujawnili, że znany z pierwszej części Sylens powróci i prawdopodobnie będzie antagonistą Aloy.