Jak się jednak okazuje, konsola nie przypadła mu do gustu i gwiazdor postanowił ją sprzedać. Niedługi czas później pochwali się na swoim profilu, że udało mu się zdobyć 1200 funtów zysku.

Nie wiadomo co kierowało jego działaniami. Sam stwierdził, że nowa konsola Japończyków mu się nie podoba i wraca do PlayStation 4. Dawanie znanym ludziom sprzętu, aby się nim chwalili, to znana już od dawna strategia marketingowa. 




Cała sytuacja wywołała w internecie ogromną kontrowersję, szczególnie w momencie pandemii koronawirusa, kiedy sprzęt elektroniczny jest ciężko dostępny i wielu graczy nie otrzymało zamówionych konsol. Dodajmy, że James nie kupił sam konsoli, a dostał ją od firmy Sony, co jeszcze bardziej zirytowało fanów marki.