Premiera jednej z najbardziej wyczekiwanych gier tego roku – Cyberpunk 2077 zbliża się wielkimi krokami. Za nami już wszystkie odcinki Night City Wire. Coraz częściej pojawiają się nowości związane z produkcją, wczoraj dowiedzieliśmy się, że gra nie ma już żadnych poważnych błędów i Redzi gotowi są na jej debiut. Teraz czas jednak na kolejne informacje ze świata Night City.

Dwa dni temu odbyła się rozmowa inwestorów ze studiem CD Projekt Red. Deweloperzy gry przekazali podczas niej, że zmienili swoje plany. Adam Kiciński przyznał, że pierwotnie chcieli przedstawić rozszerzenia do gry jeszcze przed jej premierą, jednak po ostatnim przesunięciu daty debiutu uznali, iż zrobią to dopiero po oficjalnym wyjściu Cyberpunk 2077, a nastąpi to już 10 grudnia tego roku.

Już wcześniej pojawiły się informacje, że gracze będą mogli liczyć na kilka dodatków pokroju DLC do ich produkcji z 2015 roku - Wiedźmin 3: Dziki Gon. Dodatkowo, prawdopodobnie fani dostaną również mniejszy, ale za to darmowy dodatek.

Oprócz tego, szef CD Projektu przekazał pewną ciekawostkę. Powiedział, że Keanu Reeves – aktor zaangażowany w produkcję Cyberpunk 2077 i występujący a niej jako Johnny Silverhand, grał już w te produkcję:


Z tego, co mi wiadomo, nie ukończył jej, ale na pewno w nią grał i uwielbia ją.



Wspominaliśmy o tym już wczoraj, jednak w ramach podsumowania warto dodać, że w tej samej rozmowie Redzi powiedzieli, że na początku roku 2021, poznamy szczegóły dotyczące trybu multiplayer. Co ciekawe, twórcy traktują go jako oddzielny projekt, nad którym pracuje oddzielny zespół, ale też nie do końca, gdyż powiązany on będzie z trybem dla pojedynczego gracza i rozgrywać się będzie w tym samym uniwersum. Niestety, będziemy musieli poczekać jeszcze kilka miesięcy, zanim będziemy mogli zrozumieć co to dokładnie oznacza.