Need for Speed to uznana seria wyścigów samochodowych istniejąca już 27 lat. Od tego czasu kolejne gry ukazują się średnio co dwa lata. Dlatego w tym roku fani powinni otrzymać już nową odsłonę, lecz tak się nie stanie.

Za powstanie kolejnej części odpowiada renomowane studio Criterion Games, które w 2012 r. przygotowało reboot gry Need For Speed: Most Wanted. Jednak od tamtego czasu nie stworzyło niczego nowego, gdyż na prośbę EA, deweloperzy pomagali studiu DICE przy tworzeniu gier Star Wars Battlefront, Star Wars Battlefront 2, a także zajęli się produkcją trybu Firestorm do gry Battlefield V i pomagają także przy kolejnej części BFa, która ma się ukazać w tym roku.

Battlefield zapowiada się świetnie, zespół pracuje niesamowicie ciężko, w zeszłym roku mocno naciskał i tak, pracowaliśmy z domów. I to jest trudne; ciężko jest robić gry z domu, a zespół EA DICE jest trochę zmęczony. Gramy po to, by wygrać i wypuścić na rynek świetnego Battlefielda.

Takie zdanie wypowiedziała Laura Miele, szefowa działu bezpieczeństwa, która ogłosiła, że zarówno Battlefield, jak i Need For Speed powinny trafić na nowe konsole do końca marca 2022 r. 

Jednocześnie wyjawiła, że EA wyda jedną grę o tematyce wyścigów samochodowych (w końcu Electronic Arts kupiło studio Codemasters), więc włodarze nie naciskają na deweloperów, którzy dostaną trochę więcej czasu na dokończenie produkcji, więc nowy NFS trafi do sprzedaży najwcześniej za rok.

Tworzenie gier jest jedną z najbardziej złożonych i skomplikowanych form mediów, jakie istnieją, i wymaga kreatywnej energii oraz kontaktu z członkami zespołu. Wydaje mi się, że praca w domu powoduje zmęczenie i wypalenie zawodowe. Wiele z tego ma nawet związek z potrzebami rodzin; niektórzy zajmują się dziećmi w domu, podczas gdy deweloperzy pracują. W związku z tym nasza produktywność nie jest tak wysoka, a kreatywne połączenie i kreatywna energia nie są tak wysokie, gdy pracują w domu