Death Stranding po swoim debiucie na komputerach osobistych zostało bardzo dobrze ocenione przez recenzentów i graczy. Produkcja jeszcze przed premierą zdołała podbić platformę cyfrowej dystrybucji gier, Steam, bijąc tym samym rekordy sprzedażowe. Deweloperzy przed opublikowaniem portu zapowiadali, że edycja przeznaczona na komputery pozbędzie się ograniczeń technologicznych, z którymi zmagało się studio, tworząc wersję na konsolę PlayStation 4. Dzisiaj możemy zweryfikować zapewnienia twórców, spoglądając na porównania udostępnione w internecie.




Produkcja na komputery osobiste zdecydowanie przewyższa jakością wydanie konsolowe. Gra działa w dużo większej ilości klatek na sekundę. Oprócz tego firma NVIDIA tworząc nowe sterowniki, zadbała o wsparcie technologii DLSS, dzięki której, mając odpowiednie podzespoły, zostaje skalowana wyższa rozdzielczość. Takie rozwiązanie jest złotym środkiem pomiędzy płynnością rozgrywki a wysoką jakością grafiki.




Niestety, nie wszystko jeszcze działa tak jak powinno. Gracze zauważyli, że podczas przerywników filmowych, zostaje ograniczona ilość klatek do 60. Studio Kojima Productions również nie zaimplementowało wielu opcji ustawień graficznych, które być powinny. Pomimo że komputerowy port Death Stranding nie odbiega jakościowo od oryginalnego wydania, to łatwo można zauważyć, że priorytetem było zachowanie maksymalnej płynności rozgrywki, a nie usprawnienie detali gry.

Miejmy nadzieje, że wszelkie niedociągnięcia zostaną poprawione w kolejnych aktualizacjach tytułu.

Źródło: YouTube, Kojima Productions