Arabia Saudyjska rozpoczyna ofensywę promowania swojego regionu, jak i ogromnej inwestycji, jaką jest projekt Neom. Jak powszechnie wiadomo, to kraj, w którym pieniędzy raczej nie brakuje, akcje promocyjne są więc odpowiednio szeroko zakrojone. Jednego dnia zawarto partnerstwo z jednym z największych turniejów Counter Strike: Global Offensive i drugim ogromnym wydarzeniem - europejskimi mistrzostwami w League of Legends. Jednak te decyzje zamiast radości sprowadziły prawdziwe tsunami krytyki.



Co jest przyczyną? Projekt Neom to pochłaniający ponad 500 bilionów dolarów projekt smart-miasta. Ma być domem i miejscem pracy dla prawie miliona osób i zajmować przestrzeń równą Belgii. Czyni go to więc tak naprawdę czymś w rodzaju państwa. Państwa, w którym zagościć mają robotyczne dinozaury oraz latające samochody i które ma być akceleratorem ludzkiego rozwoju. Niestety wygląda na to, że jest to też miejsce okupione cierpieniem. Zdobywając teren pod budowę miasta Neom, rzekomo dokonywano masowych eksmisji. Członkowie mieszkającego tam plemienia mieli znikać lub nawet dosłownie być zabijani. Już samo to powinno świadczyć o tym, że mimo pieniędzy Arabia Saudyjska może nie stanowić idealnego partnera na tego typu imprezę. Czara goryczy przelewa się ostatecznie kiedy spojrzymy na tegoroczne tęczowe logo mistrzostw i przypomnimy sobie jakie prawa dla reprezentowanych przez te barwy panują w tym kraju.

Odpowiedzi ze strony Riot brak, ale krytyki jest mnóstwo. Niezadowolenie wyrażają gracze, uczestnicy turnieju, streamerzy czy nawet sami pracownicy studia.




źródło: ign