The Sims 4 Śnieżna Eskapada to nowy dodatek do uznanego symulatora życia, który zadebiutuje 13 listopada. O pierwszym zwiastunie pisałem kilka dni temu i prawdę powiedziawszy — nie wzbudził we mnie większych emocji.



Simsy to gry, które raczej nie powinny nikogo zgorszyć czy też oburzyć. Jednak innego zdania są gracze z Korei Południowej. Tamtejszym fanom nie spodobały się niektóre scenki zaprezentowane w powyższym materiale. Pierwszym problemem był kadr, w którym Simka kłania się przed kapliczką.




Okazuje się, że ta scena budzi nieprzyjemne wspomnienia z lat 1910-1945, kiedy to Koreańczycy byli pod rządami Japonii. Przy użyciu tortur  byli zmuszani do budowania religijnych obiektów.

Kult sanktuarium miał miejsce, kiedy Japonia wszędzie ustawiała świątynie, aby zaszczepić ideologię cesarza i zmusiła Koreańczyków do płacenia daniny, co spowodowało wojnę i rządy kolonialne.

Spore oburzenie wywołała również flaga, która przypomina sztandar wojenny Kyokujitsu-ki, powszechnie uważany za symbol japońskiego imperializmu. Taka sytuacja spotkała się z szybkim odzewem ze strony deweloperów. Za pośrednictwem Twittera producent gry, Graham Nardone zapowiedział zmiany eliminujące obraźliwe elementy.


Dążymy do integracji. Angażujemy innych, zarówno w naszym zespole, jak i poza nim, i słuchamy ich jako przedstawicieli kultur, z których czerpiemy inspirację. Jesteśmy niezachwiani w naszym dążeniu do reprezentowania życia naszych graczy w autentyczny i pełen szacunku sposób. Dlatego nie będziemy mieć Simów kłaniających się przed kapliczkami w świecie Mt. Komorebi. Ponadto dostosowaliśmy niektóre wzory na ubraniach i przedmiotach w Snowy Escape, które w niezamierzony sposób wywoływały obrazy o bolesnym znaczeniu historycznym.