Sony powróciło w lutym ze swoją prezentacją State of Play, która skupia się na nowych informacjach dotyczących nadchodzących grach na konsole PlayStation 4 i PlayStation 5.

Jakie tytuły przygotowano z myślą o PlayStation 4 i PlayStation 5?

Na początku Toys for Bob ujawniło, czego możemy się spodziewać po ulepszonej wersji Crash Bandicoot 4: Najwyższy Czas.



Następnie fani, którzy czekają na ekskluzywne dla PS5 produkcje mogli lepiej przyjrzeć się grze Returnal. Nowa produkcja studia Housemarque zadebiutuje 30 kwietnia, toteż twórcy dostali sporo czasu antenowego do zaprezentowania swojego tytułu..




Na prezentacji State of Play nie zabrakło także miejsca dla tytułów third party, dlatego też zobaczyliśmy grę Knockout City wydawaną w ramach programu EA Originals oraz Deathloop, które będzie exclusivem od Arkane Studios.






State of Play to także dobra okazja do zapowiedzenia nowych, choć nieco mniejszych tytułów. Dlatego zobaczyliśmy ekskluzywne dla konsol PlayStation Sifu, przygotowywane przez studio Sloclap.



Jednak Sony zapowiadało, że na lutowej prezentacji zobaczymy gry, które zostały zapowiedziane na PlayStation 5 Showcase.

Dlatego po raz pierwszy mogliśmy zobaczyć nowe materiały Five Nights At Freddy: Security Breach, Kena: Bridge of Spirits (premiera 24 sierpnia) oraz pierwsze gameplaye z Solar Ash, Oddworld: Soulstorm (które zadebiutuje 6 kwietnia i przez miesiąc będzie dostępne za darmo dla posiadaczy PlayStation Plus).







Na koniec wydarzenia zostawiono wieść, że Final Fantasy VII Remake otrzyma 10 czerwca wersję na PlayStation 5.

Posiadacze wersji na PlayStation 4 będą mogli pobrać darmową aktualizację, przygotowaną z myślą o nowych konsolach.


Nasze wrażenia

Grzegorz Cyga: Wiedziałem, że Sony pokaże 10 gier, które na pewno ukażą się w najbliższych miesiącach, ale nie należy spodziewać się żadnych fajerwerków. Dlatego po części moje oczekiwania zostały spełnione. Jednak zdziwiło mnie, że nie pokazano niczego nowego z gry Ratchet & Clank: Rift Apart i nie ujawniono daty premiery dla Horizon: Forbidden West. Dlatego dobrze, że State of Play to krótka, treściwa forma, która nie jest specjalnie rozwleczona. Moja ocena to 5/10

Jakub Mrozowski: Nie miałem dużych oczekiwań od najnowszej odsłony wydarzenia State of Play, tym bardziej, że od dłuższego czasu moja wysłużona konsola PlayStation 4, służy jako narzędzie do oglądania Netfliksa. Cały czas z resztą czekałem, aż Sony pokaże mi tytuł, dla którego warto będzie zaopatrzyć się w PS5. Czy udało im się mnie przekonać? Przed prezentacją rozmawiałem z resztą z moim redakcyjnym kolegą Grzegorzem i wspólnie stwierdziliśmy, że tym razem nie dostaniemy dużych zapowiedzi, co najwyżej date premiery Horizon: Forbbiden West. Jak się jednak okazało nie otrzymaliśmy nic. co by mnie zainteresowało, a masę mniejszych gier indie. No i na koniec aktualizacja, której spodziewałem się, czyli Final Fantasy 7 Remake na PS5. Słowo pasujące do tego wydania State of Play to rozwleczony, bo o ile rozumiem, że jest ogromna ilość gier niezależnych i też muszą mieć miejsce w prezentacji, tak myślę, że poświęcono im zdecydowanie za dużo uwagi. Moja ocena to 4/10.