Kilka dni temu świat obiegła informacja, że już w środę studio Techland wreszcie ujawni nowe konkrety dotyczące gry Dying Light 2. Jednakże rodzi się jedno zasadnicze pytanie: Dlaczego czekaliśmy tak długo? Według deweloperów przyczyną braku informacji o pracach nad grą była jej zbyt wczesna zapowiedź, która miała miejsce w 2018 roku.

Jeden z graczy napisał komentarz pod wpisem dotyczącym wydarzenia, że boi się, że Dying LIght 2 podzieli los Cyberpunka 2077. Otrzymał, odpowiedz od twórców, że fani serii nie mają się czego martwić, ponieważ prace nad grą Idą zgodnie z planem.



Dodatkowo twórcy zapewnili, że gra nie zostanie skasowana ani też nie będzie sprzedawana w ramach wczesnego dostępu. Niepokój graczy jest uzasadniony, bo w zeszłym miesiącu świat branżowy obiegła informacja o toksycznym szefostwie oraz wielkim chaosie wewnątrz studia. Techland na te doniesienia zareagował bardzo szybko, ponieważ już następnego dnia podzieliło się oficjalnym stanowiskiem, w którym zaprzeczyli większości doniesień.

Dying LIght 2 ma zadebiutować na komputerach PC oraz konsolach nowej generacji: Xbox Series X|S, oraz Playstation 5