Niedawno prezes w rozmowie z redaktorami serwisu Gamereactor wypowiedział się na temat rozszerzenia dostępu do usługi Game Pass. Phil Spencer potwierdził, że firma nie zamierza ograniczyć zakresu abonamentu jedynie do Xboksów i komputerów osobistych:


R: "Patrząc w przód, Game Pass stał się fundamentalną częścią tożsamości firmy Microsoft i osiągnął wielki sukcesem na urządzeniach z Androidem (poprzez xCloud) i Windows 10 PC. Czy chcielibyście, aby rozszerzył się na platformy Nintendo i PlayStation? Czy to „oni” powstrzymują uruchomienie usługi w tym miejscu, czy też są z tym jakieś inne wyzwania?"

P: "Myślę, że najważniejszym priorytetem dla nas jest dotarcie do większej liczby graczy. Więc najpierw przeszliśmy na PC po Xboksie, ponieważ na całym świecie jest wiele graczy, którzy nie posiadają Xboksa. Następnie przeszliśmy na urządzenia mobilne, ponieważ na świecie są miliardy telefonów z Androidem. Jest to znacznie większe grono osób niż jakakolwiek platforma konsolowa. Nadal mamy do czynienia z iOS, w pewnym momencie dojdziemy do iOS. Nadal pracujemy nad niektórymi naszymi technologiami na PC na większych ekranach, jeśli chodzi o przesyłanie strumieniowe i przechodzenie do iOS, i myślę, że kiedy już to osiągniemy, przyjrzymy się, jakie są inne opcje. Jest smart TV, tam są Chromebooki, jest FireTV, jest wiele dyskusji, które chcielibyśmy prowadzić, ustalamy mu priorytety na podstawie tego, gdzie znaleźlibyśmy najwięcej nowych graczy, do których moglibyśmy w naturalny sposób dostarczyć treści. Uwielbiam Switcha, kocham PlayStation, szczerze mówiąc, myślę, że wykonali niesamowitą pracę, będąc częścią tej branży. Nie jestem pewien, czy to kolejna duża grupa użytkowników dla nas, ale moglibyśmy być otwarci na te dyskusje".

W trakcie rozmowy Phil wielokrotnie wspominał, że dla jego firmy priorytetem nie jest ilość graczy korzystających z Xboksów. Szef marki wskazuje również, że w samej usłudze Game Pass brakuje mu poważniejszych produkcji z mocną historią, a także gier skierowanych do młodszych odbiorców:


Jeśli spojrzymy na to, w co grają ludzie na Xbox, w co grają subskrybenci Game Pass, myślę, że to, czego brakuje w naszym portfolio, to zwykłe treści o szerokim zasięgu. Treści z oceną E (ESRB) nie są naszą mocną stroną. Oczywiście mamy Minecrafta i kilka innych franczyz. Ale kiedy myślę o poszerzeniu horyzontów naszych zespołów, to myślę o tej niezwykle ważnej kwestii.


Phil Spencer mówi także o tym, że w przyszłości studio nawiąże także współpracę z innymi deweloperami:


Zespoły, które mogą tworzyć nowe franczyzy, opowiadać nowe historie, zawsze są poszukiwane. Dlatego jestem podekscytowany projektami takimi jak Starfield i następną grą Compulsion, ponieważ lubię zespoły, które myślą o nowych dziełach. I szczerze mówiąc, w miarę rozwoju subskrypcji Game Pass musimy wciąż dodawać nowe produkcje, aby zasilać jej bibliotekę. Spodziewam się, że wraz z rozwojem, który obserwujemy, będziemy stale zaczynać nowe współprace z twórcami.

Rozmówca serwisu Gamereactor wspomina również o tym, czy Game Pass jest konkurencją dla standardowego modelu wydawania gier oraz o swojej niechęci do gier-usług:


Nie dyktujemy w ogóle modelu biznesowego stojącego za tworzonymi grami, ale powiem, że myślę, że im zdrowszy przemysł, tym więcej modeli biznesowych działa w przypadku gier wideo. Myślę więc, że sprzedaż detaliczna jest ważną częścią gier wideo, mam na myśli kupowanie gier i chcę, aby nadal się rozwijały. Zauważyliśmy wzrost liczby subskrypcji, takich jak Game Pass, free-to-play to oczywiście również bardzo duży segment rynku.
Znam kilka osób, które patrząc na model finansowy Game Pass, założyły, że Game Pass byłby bardziej opłacalnym modelem, jeśli w abonamencie byłoby więcej gier-usług. Właściwie to uważam, że byłoby odwrotnie. Ostatnią rzeczą, której chcę w Game Pass, jest to, że jest jedna gra, w którą wszyscy grają na zawsze, to nie jest subskrypcja zawartości growej, to subskrypcja na jedną grę, to jest WoW, prawda? Więc uważamy, że tytuły, które mają początek, środek i koniec, a następnie możesz przejść do innej produkcji [...] są naprawdę mocne w abonamencie. Pod wieloma względami są w rzeczywistości lepsze niż jedna lub dwie gry pochłaniające całe zaangażowanie w subskrypcję. Chcę długiego ogona wielu gier, w które grają ludzie i myślę, że ważna jest także różnorodność online dla wielu graczy w porównaniu z rozgrywką dla jednego gracza, musimy wspierać różnorodność [rozgrywki] i to jest mój cel.


Szef marki Xbox podkreśla również, że nie zamierza dyktować partnerskim zespołom jak mają pracować i jak się rozwijać. Phil zdaje sobie również sprawę z zapytań graczy o potencjalną ekskluzywność tytułów nabytych studiów:


Przede wszystkim chciałbym powiedzieć, że nie kupiliśmy ZeniMax. Ogłosiliśmy zamiar nabycia ZeniMax. Przechodzi to teraz przez zatwierdzenie regulacyjne i nie widzimy w tym obecnie żadnych problemów. Spodziewamy się, że na początku 2021 r. Transakcja zostanie zamknięta. Ale mówię to, ponieważ chcę, aby ludzie wiedzieli, że nie siedzę z Toddem Howardem i Robertem Altmanem i nie planuję ich przyszłości. Ponieważ obecnie nie mogę tego robić, byłoby to nielegalne. Twoje pytanie jest całkowicie zrozumiałe, ale w tej chwili otrzymuję wiele pytań: „Czy ta gra jest ekskluzywna?" A to teraz nie jest moją pracą z ZeniMax. Moim zadaniem nie jest siedzenie i przeglądanie ich portfolio i dyktowanie, co się stanie.

Pod względem tego, czego chcę na dłuższą metę. Chcę, żeby ci niesamowici ludzie tworzyli najlepsze gry, jakie kiedykolwiek stworzyli. [...] Todd i ja znamy się od lat i rozmawialiśmy o tej współpracy. Spojrzeliśmy sobie w oczy i powiedzieliśmy: „okej, co tak naprawdę będziemy tutaj robić?”. Powiedział: „Chcę tworzyć najlepsze gry, jakie kiedykolwiek stworzyłem i chcę, aby wsparcie firmy Microsoft było w stanie nam to umożliwić”. To samo mówię o studiach Arkane, id Software i Machine Games. Chcę, żeby wykonali niesamowitą pracę i będziemy ich w tym wspierać.

Jak więc widać, Xbox ma naprawdę solidne plany na rozwój marki. Phil Spencer wydaje się chcieć zapewnić deweloperom wolność mimo wszystko i w żaden sposób nie ograniczać ani procesu twórczego, ani dostępu do gier.

Ponadto prezes marki poinformował również, że obecnie ściśle współpracują nie tylko z Zenimax, ale również z Compulsion Games, odpowiedzialnym za We Happy Few oraz swoim flagowym studiem, The Initiative. Phil zapowiedział, że już wkrótce będzie się można spodziewać ciekawych gier wyprodukowanych przez tych deweloperów.