Zazwyczaj, kiedy firmy chcą, by znane osobistości (w tym również streamerzy) promowały ich wizerunek, odbywają się pomiędzy nimi negocjacje i ostatecznie nawiązanie umowy. Za takiego typu kampanie influencerzy biorą całkiem niezłe sumy pieniędzy, najczęściej liczone w tysiącach dolarów, czy innej waluty. Znana na całym świecie firma oferująca szybkie jedzenie – Burger King, postanowiła ominąć formalności oraz trochę zaoszczędzić obmyślając oryginalny i zarazem bardzo nieetyczny plan na promocję swoich usług.

W internecie zawrzało odkąd agencja marketingowa – Ogilvy, która reprezentuje Burger Kinga, zrealizowała swój najnowszy pomysł. Co takiego zrobiła? Zamiast wprost napisać do znanych osób prowadzących transmisje na żywo w serwisie Twitch, postanowiła wykorzystać boty, by te po wpłacie kilku dolarów jako dotację dla streamera. wyświetlały treść, a syntezator przekazywał wiadomości napisane przez agencję. Gdy wpłacili przykładowo 5 dolarów, pojawiał się taki oto komunikat:

Wpłaciłem 5 dolców, więc mogę powiedzieć, że w aplikacji Burger King możesz dostać kanapkę Whopper, małe frytki oraz małe picie za 5 dolarów.


Stremerzy reagowali różnie, ale żadna reakcja nie była pozytywna. Agencja Oglivy chciała, żeby ta akcja była zabawna, jednak coś nie wyszło. Każdy z prowadzących live wiedział jakie pieniądze mógłby zarobić zamiast tych 5 dolarów, a oprócz tego poczuli się zwyczajnie oszukani i wykorzystani.

Dodatkowo, firma Burger King może mieć teraz nie lada kłopoty, a to dlatego, że wykorzystanie w ten sposób opcji do wpłacania dotacji (oprogramowanie Streamlabs) jest niezgodne z regulaminem. Użytkownik nie może wykorzystywać go do celów reklamowych lub promocyjnych.