Guy Beahm znany jako Dr DisRespect to jedna z największych gwiazd Twitcha. Trzy tygodnie temu władze tej najpopularniejszej platformy do nadawania na żywo nałożyły na niego bana. I od tego momentu nastała cisza. Wyjaśnienia nie pojawiły się ani z jednej, ani z drugiej strony. Dopiero dzisiaj streamer przerwał milczenie i udzielił wywiadu dla PCGamer.

Niestety, nie dowiadujemy się wiele o możliwej przyczynie samego bana. Doktor odpowiada krótko: nadal nie wie, dlaczego został ukarany i nie zamierza zagłębiać się w żadną z teorii spiskowych. Nie wyklucza jednak podjęcia kroków prawnych i rozważa tę opcję wraz ze swoimi współpracownikami. Taki spokój i opanowanie może wydawać się dziwne, zwłaszcza że postać, w którą wciela się na transmisjach, jest raczej bezpośrednia i dość impulsywna. Sam zainteresowany tłumaczy jednak, że aktualnie bardzo uważa na swoje ruchy. Nie chce więc rozdmuchiwać sprawy, która ma w sobie tak wiele niewiadomych. Zamiast tego stara się skupić na swoim zapowiadanym, wielkim powrocie.



Sam powrót to też, póki co, w dużej mierze niejasność. Nadal nie wiemy, na jaką platformę przeniesie się Doktor. Z wywiadu wynika, że przy podjęciu tej decyzji najbardziej kieruje się dobrem swoich fanów. I choć brani są pod uwagę giganci tacy jak YouTube czy Facebook, to rozważana jest również opcja stania się całkowicie niezależnym i rozpoczęcia działalności na swojej własnej stronie - skupiającym jego społeczność championsclub.gg. Jedno jest jednak pewne, wznowienie działalności ma być wielkim wydarzeniem. Całe uniwersum wokół postaci czeka mnóstwo nowości i zmian. Ma nie brakować niespodzianek i ma być lepiej niż kiedykolwiek.

Mijają trzy tygodnie od zbanowania DisRespecta na Twitchu. Wyjaśnień ze strony witryny brak, a on sam mówi, że nie wie, czy i kiedy można się ich spodziewać. Zabrakło komentarza na temat słów osób trzecich, które rzekomo znają sekret tego tajemniczego zbanowania. Ukarany nie komentuje plotek, ale ma świadomość, że nigdy nie był święty. Uważa jednak, że zawsze przyznawał się do swoich błędów oraz czuje się pokrzywdzony przez całą sytuację.


źródło: pcgamer