Procesor pojawiał się już wcześniej w kilku przeciekach. Teraz nareszcie zadebiutował na rynku. Specyfikacja była już dobrze znana od jakiegoś czasu i jest łudząco podobna do znajdującej się we wcześniejszym układzie i9-10900K. Mamy więc 10 rdzeni z obsługą do 20 wątków. Współczynnik TDP równy 125W. 20 MB pamięci podręcznej trzeciego poziomu i dwukanałowy kontroler DDR4-2933. Oprócz tego grafika zintegrowana UHD 630.



Czym więc właściwie różnią się oba komponenty? Otóż ceną i taktowaniem. Debiutujący procesor ma być tańszy i cechować się niższym taktowaniem. Różnica to 100 MHz, ale mnożnik został odblokowany - można więc próbować podkręcania.

Cena w USA to 453 dolary (1700 złotych), a więc mniej więcej 130 złotych mniej od bliźniaczego poprzednika. Czy warto zaoszczędzić, każdy musi zastanowić się sam, niemniej jednak nowy i9-10850K z pewnością nie jest złą propozycją.



źródło: engadget 
grafika: intel