Jeśli zastanawialiście się kiedyś, po której stronie konsolowego konfliktu stoi Izrael, to w pewnym sensie można powiedzieć, że jego armia bronić będzie urządzeń Microsoftu. Prototyp czołgu nosi nazwę Carmel i w jego arsenale kryją się dziesiątki najbardziej zaawansowanych technicznie rozwiązań. By usprawnić proces nauki obsługi tego opancerzonego pojazdu, postawiono na przystępną formę sterowania przy użyciu konsolowego kontrolera.



Dużą zaletą takiego rozwiązania jest fakt, że znaczna część adeptów miała już kiedyś takiego pada w ręku. Przyszli operatorzy mają mieć od 18 do 21 lat, a to każe spodziewać się, że taką formę obsługi przyswoją bardzo szybko. Gdyby tego było mało, sam interfejs czołgu również ma mieć uproszczoną przypominającą gry wideo formę. Duże tablety wyświetlają mapę, amunicje i dostępne wyposażenie. Rzekomo były inspirowane Fortnitem i Apex Legends.

Nie wolno oczywiście porównywać prowadzenia opancerzonej maszyny bojowej do grania w gry, ale takie ułatwienia mają powodować szybsze wprowadzanie zdobytych umiejętności w życie. Metoda jest najwyraźniej skuteczna, bo kontroler Xbox był już z powodzeniem używany na przykład przy sterowaniu łodzią podwodną.



źródło, grafika: eurogamer