Kontroler PlayStation 5 będzie odczuwalnie inny od swojego poprzednika, DualShock'a 4, a wszystko za sprawą zmienionej bryły, kolorystyki, haptycznych wibracji i adaptacyjnych spustów.

Sony chcąc podkreślić, że to nowa generacja konsol to również nowe podejście do padów, zdecydowało się na radykalny krok, jakim jest pozbawienie kompatybilności DualShock'ów 4 z nowym urządzeniem do gier japońskiego producenta.

Tymczasem Microsoft z nowym kontrolerem do Xbox Series X i S prezentuje zupełnie inną postawę. Nowy gamepad to tak naprawdę ewolucja tego przeznaczonego do Xbox One (który również będzie kompatybilny z nowymi konsolami Microsoftu), delikatnie zmienia bryłę, tak aby była jeszcze ergonomiczna i wygodniejsza — kontroler powinien doskonale przypaść do gustu dotychczasowym użytkownikom osprzętu Xboksa. 



Jedne z najważniejszych usprawnień to: dodanie przycisku Share, służącego do łatwego i szybkiego udostępniania nagrań lub zrzutów ekranu z gier, poprawa ergonomii i przyczepności uchwytów, dodanie specjalnej faktury na bumperach i spustach, która poprawia precyzję i zapobiega poślizgowi oraz przycisk kierunkowy d-pad, inspirowany tym znajdującym się w kontrolerze Xbox Elite.

Według wielu użytkowników Xboksowy gamepad jest jednym z najlepszych na świecie i inżynierowie zdają się o tym nie zapominać — szereg wprowadzonych zmian ma sprawić, że jego nowa odsłona przypadnie do gustu jeszcze większej liczby graczy.

Na obecną chwilę wiemy, że nowy kontroler będzie dostępny w trzech wersjach kolorystycznych możliwych do kupna osobno lub w zestawie: Carbon Black, dołączany w zestawie z Xbox Series X, Robot White wchodzący w skład pudełka Xbox Series S, oraz Shock Blue, który w sklepach będzie droższy o $5 względem wcześniej wymienionych.