Najnowszy iPhone 12 dostępny jest na rynku zaledwie od nieco ponad miesiąca, a użytkownicy już masowo zgłaszają poważny problem. Dotyczy on tracenia zasięgu zarówno LTE jak i 5G. Z wypowiedzi posiadaczy smartfona wynika, że zjawisko pojawia się, gdy są w ruchu – może to wynikać z tego, iż iPhone nie radzi sobie z przełączaniem się pomiędzy różnymi wieżami komórkowymi. Najczęściej sygnał powracał po włączeniu i wyłączeniu trybu samolotowego, wyjęciu i ponownemu włożeniu karty SIM oraz po restarcie telefonu.

Najczęściej problem zgłaszają użytkownicy sieci Verizon, jednak niedawno pojawiły się takie przypadki również u ludzi, którzy posiadają T-Mobile. Prawdopodobnie więc, jest to problem z oprogramowaniem. Miejmy w takim razie nadzieję, że problem uda się rozwiązać za pomocą zdalnej aktualizacji.



Na razie firma Apple nie wydała jednak żadnego oficjalnego oświadczenia w tej sprawie. Tymczasem użytkownicy przyznają, że tak częsta utrata zasięgu jest rzeczą bardzo irytującą, a na forum Apple oraz Reddit pojawia się coraz więcej skarg. Problem dotyczy wszystkich modeli - standardowej, 12 Mini, Pro oraz Pro Max.

Warto przypomnieć, że 10 lat temu podobny problem miały również iPhone’y 4, które traciły zasięg, kiedy to użytkownicy trzymając urządzenie, zasłaniali niechcący antenę umieszczoną w aluminiowej ramce.