Po ujawnieniu nowej konsoli Microsoftu Xbox Series X pojawiło się wiele opinii twierdzących, że podobieństwo w nazewnictwie do Xbox One X może być mylące. Nie bez powodu o tym wspominamy, gdyż wczoraj, użytkownik serwisu Twitter o pseudonimie Andrew Alerts przedstawił interesujące statystyki sprzedaży sprzętu poprzedniej generacji. 

Po rozpoczęciu zbierania zamówień przedpremierowych na Xbox Series X i Series S znacząco skoczyła sprzedaż mocniejszego wariantu już obecnego na rynku Xboksa One. Zainteresowanie było tak ogromne, że pozycja w rankingu sprzedaży sklepu Amazon w kategorii „Movers & Shakers” wzrosła o 747%.



Andrew Alerts twierdzi, że wiele osób mogło wpaść w konsternację i przez pomyłkę zakupić starsze urządzenie. Jednak jak zwraca uwagę analityk firmy Niko Partners, Daniel Ahmad, wzrost w rankingu nie przekłada się bezpośrednio na liczbę sprzedanych egzemplarzy.


Ekspert uważa, że z całą pewnością sprzedaż odczuwalnie wzrosła, ale nie o 747%. Daniel zauważa również, w nazwie produktu w sklepie Amazon znalazło się słowo „discontinued”, co oznacza, że konsola nie będzie już dłużej produkowana.



Uważa on również, że podobne nazewnictwo może być jednym z powodów całej sytuacji, ale raczej nie jest to duży problem.

Nie należy jednak zapominać, że w Stanach Zjednoczonych bardzo popularna jest usługa Xbox All Access i to jej sława mogła przyczynić się do wczorajszego zamieszania. Dzięki niej wszyscy posiadacze sprzętu obecnej generacji za niewielką opłatą mogą dokonać wymiany na Xbox Series X lub Series S.

W końcowym rozrachunku, nabycie starszego urządzenia jest bardziej opłacalne, niż sprzedaż używanego Xbox One na rynku wtórnym i kupno nowej konsoli.